Ceny miedzi biją rekordy, napędzane przez rosnący popyt ze strony infrastruktury sztucznej inteligencji i narastające problemy po stronie podaży. Największe banki inwestycyjne prześcigają się w prognozach dalszych wzrostów, a rynek zaczyna mówić o nowym supercyklu surowcowym.
Jeszcze na początku roku dominował scenariusz spadków. Dziś największe instytucje finansowe wycofują się z tych prognoz w spektakularnym tempie.
Goldman Sachs podniósł swoją prognozę cen miedzi na koniec 2026 roku do niemal 14 tys. dolarów za tonę, a Citi idzie jeszcze dalej, wskazując na poziom 15 tys. dolarów w horyzoncie 12 miesięcy. Morgan Stanley ostrzega natomiast przed deficytem sięgającym 600 tys. ton.
Rynek zrobił zwrot o 180 stopni — z obaw o nadpodaż do realnego niedoboru.
Chile zawodzi, świat odczuwa
Kluczowym problemem pozostaje podaż. Chile, odpowiadające za około jedną czwartą globalnej produkcji, notuje spadki wydobycia już siódmy miesiąc z rzędu.
Produkcja spadła do najniższych poziomów od niemal dekady, a dane za kolejne miesiące tylko pogłębiają negatywny trend. W praktyce oznacza to jedno: rynek traci bufor bezpieczeństwa.
Każde kolejne zakłócenie — strajk, awaria czy napięcia polityczne — może wywołać gwałtowny skok cen.
AI pożera miedź
Nowym, potężnym źródłem popytu okazuje się sektor sztucznej inteligencji. Budowa centrów danych wymaga znacznie większych ilości miedzi niż tradycyjna infrastruktura.
Szacuje się, że instalacje dedykowane AI zużywają nawet o jedną trzecią więcej tego metalu. Przy globalnym wyścigu technologicznym oznacza to trwały, strukturalny wzrost zapotrzebowania.
Miedź staje się więc nie tylko surowcem przemysłowym, ale też strategicznym aktywem ery cyfrowej.
Giełda gra pod supercykl
Na wzrostach korzystają spółki wydobywcze. Freeport-McMoRan bije rekordy notowań, a akcje BHP rosną o ponad jedną trzecią od początku roku.
Inwestorzy zaczynają traktować miedź jak „nową ropę” — surowiec, bez którego transformacja technologiczna i energetyczna po prostu się nie wydarzy.
Jeśli obecne trendy się utrzymają, rynek może wejść w fazę długoterminowego boomu, którego skala zaskoczy nawet najbardziej optymistycznych analityków.
BA/S