Spotkanie Polski z Nigerią w Warszawie zakończyło się remisem 2:2. Biało-Czerwoni uniknęli porażki dzięki bramce Przemysława Wiśniewskiego w końcówce meczu. Wcześniej przegrali ze Szwecją i Ukrainą, dlatego kolejny występ kadry spotkał się z dużą krytyką.

Tym bardziej, że w zespole rywali zabrakło kilku istotnych graczy, a po końcowym gwizdku trener Nigeryjczyków przyznał, że jego zespół nie był w optymalnej dyspozycji.

– Wynik 2:2 dobrze oddaje obraz tego meczu. Nie zapominam, że w drugiej połowie Polacy mogli nam strzelić przynajmniej dwie bramki więcej, dlatego ten remis jest dla nas cenny – powiedział na konferencji Eric Chelle.

Były reprezentant Mali nie ukrywał, że część jego piłkarzy miała problemy z przygotowaniem fizycznym. Powód był prosty – wielu z nich zakończyło już sezon klubowy.

– Oni byli już na wakacjach. Dlatego zrobiłem siedem zmian w przerwie. Nasz kapitan zwykle dużo więcej robi na boisku, a teraz po 60 minutach już go w zasadzie nie było – przyznał szkoleniowiec.

Nigeria, podobnie jak Polska, nie zakwalifikowała się na mistrzostwa świata, które rozpoczną się 11 czerwca. Przed jej piłkarzami pozostał jeszcze jeden sparing (w środę z Portugalią).

– Podejście będzie podobne, bo, jak już wspomniałem, moi piłkarze nie mają kondycji. Po co nam te dwa mecze w środku wakacji… – zakończył Chelle.

ZOBACZ WIDEO: Polska przegrała z Ukrainą. Jest reakcja Lewandowskiego