Polacy 4 czerwca 1989 r. pokojowo pokonali system komunistyczny, dając impuls do demokratycznych przemian w całej Europie Środkowo-Wschodniej – podkreśliła marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska podczas obchodów rocznicy częściowo wolnych wyborów w Gdańsku.


Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska podczas obchodów rocznicy wyborów z 4 czerwca 1989 r. w Gdańsku podkreśliła, że Polacy pokojowo pokonali komunizm, dając impuls do przemian w całej Europie Środkowej.
Uczestnicy uroczystości zwracali uwagę na znaczenie solidarności, demokracji i pamięci o ludziach, którzy przez lata walczyli o wolność.
Przypomniano, że miażdżące zwycięstwo kandydatów Solidarność w wyborach z 1989 r. zapoczątkowało upadek systemu komunistycznego w Polsce.

Gdańskie obchody 37. rocznicy pierwszych, częściowo wolnych wyborów parlamentarnych

4 czerwca 1989 r. to był tak naprawdę cud; Polacy kartką wyborczą pokonali system komunistyczny, wywalili to domino, które dotarło potem do innych krajów


– powiedziała w czwartek w Gdańsku marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Marszałek Senatu wzięła udział w gdańskich obchodach 37. rocznicy pierwszych, częściowo wolnych wyborów parlamentarnych, które miały miejsce 4 czerwca 1989 r.

Jak zauważyła, trudno przecenić to, ile dobrego popłynęło dla całej Polski z Gdańska i z Pomorza. Przypomniała, że 4 czerwca Polacy kartką wyborczą przy urnach pokonali system komunistyczny i „wywalili to domino”, które dotarło następnie do innych krajów.

Marszałek zaznaczyła, że Polacy „potrafili się zjednoczyć i zło dobrem zwyciężyć”, co nie byłoby możliwe bez strajku i ofiar robotników w grudniu 1970 roku, ofiar stanu wojennego oraz protestów w Poznaniu, Ursusie i w Radomiu.

– Polacy mają bardzo silnie zapisany w sobie gen wolności – podkreśliła Kidawa-Błońska. Jak dodała, potrzeba było czasu, by uwierzyć, iż wspólnie można dokonać rzeczy wielkich i pokonać zło. Wskazała również na potrzebę edukacji młodych ludzi, by wiedzieli, że wolność nie przyszła „ot tak sobie”, ale była efektem wielu lat ciężkiej i odważnej pracy setek Polaków.


Ostrzeżenia I stopnia. Alerty obowiązują w czwartek 4 czerwca

Białoruski obrońca praw człowieka Aleś Bialacki w wystąpieniu podczas uroczystości nawiązał do obecnej sytuacji w swojej ojczyźnie.


Polska historia najnowsza nam podpowiada, że czasem pierwsza fala protestu społecznego nie doprowadza do oczyszczenia od zła. Szczególnie jeżeli jest ona wspierana przez bezczelne imperium – wtedy sowieckie, teraz znowu rosyjskie


– mówił Aleś Bialacki, laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Przypomniał o represjach reżimu Łukaszenki wobec niezależnych związkowców.

Była premier Hanna Suchocka wspominała lęk i nadzieję, jakie towarzyszyły kandydatom „Solidarności” w sali BHP w 1989 roku. Jak zauważyła, słowo „solidarność” nie straciło na aktualności, a Konstytucja jasno definiuje Polskę jako dobro wspólne, a nie partyjne.


Niebo we wschodniej części Polski zostanie niemal zamknięte. Ograniczenia dla samolotów


Garstka Polaków wskazuje datę 4 czerwca jako powód do domu narodowej

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz przytoczyła badania Narodowego Centrum Kultury, z których wynika, że choć data 4 czerwca jest deklaratywnie ważna, to jako powód do dumy narodowej wskazuje ją zaledwie 1 proc. respondentów, podczas gdy bitwę pod Grunwaldem – 23 proc.

– Mamy niewątpliwie w materii pamięci o 4 czerwca zadanie do odrobienia. Zatem wygłośmy dziś pochwałę demokracji, solidarności, rozwagi i odpowiedzialności. Bądźmy wdzięczni i czerpmy poczucie dumy z rewolucji, która zakończyła się bez rozlewu krwi. Niech demokratyczne wybory w imię wolności i praw obywatelskich nie będą mniej cenne niż dwa nagie miecze – zaapelowała Dulkiewicz.

4 czerwca 1989 r. odbyła się pierwsza tura częściowo wolnych wyborów do Sejmu i Senatu. Wzięło w niej udział 62 proc. uprawnionych do głosowania.

W wyborach do Senatu kandydaci Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” uzyskali 92 mandaty, strona koalicyjna ani jednego. W wyborach do Sejmu „Solidarność” zdobyła 160 ze 161 możliwych do zdobycia miejsc. W drugiej turze Komitet Obywatelski „Solidarność” zdobył ostatni wolny mandat sejmowy; w wyborach do Senatu „S” zdobyła w sumie 99 mandatów na 100.

Przytłaczające zwycięstwo kandydatów „Solidarności” otworzyło nową epokę w najnowszych dziejach Polski oraz wpłynęło na proces upadku komunizmu w Europie Środkowej.


Skażenie rzeki. Gmina apeluje, aby się do niej nie zbliżać