Można było wręcz przecierać oczy ze zdumienia, widząc to, jak doskonale w czwartkowe zawody w ramach 7. kolejki Metalkas 2. Ekstraligi weszli goście z Ostrowa Wielkopolskiego. Dwa razy po 5:1 i duży szok po stronie gospodarzy z Łodzi. Wszak tegoroczna postawa Moonfin Magnus z wyjątkiem inauguracyjnego meczu na początku kwietnia kazała sądzić, że ten zespół raczej może mieć na Moto Arenie spore problemy.

Od nich Ostrowianie nie uciekli, bo choć zaczęli imponująco, to za chwilę sami dwukrotnie przegrali podwójnie i na pierwszą przerwę na kosmetykę nawierzchni zjeżdżali „tylko” z remisem (12:12). A kto wie, jakby było, gdyby nie szarże Kacpra Halkiewicza w czwartym wyścigu. W nim spod taśmy świetnie ruszyli przyjezdni. Młodzieżowiec najpierw zablokował na wyjeździe z pierwszego łuku Filipa Seniuka, a na drugim okrążeniu umiejętnie wywiózł pod bandę Jakuba Krawczyka, robiąc miejsce dla Olivera Berntzona.

ZOBACZ WIDEO: Magazyn PGE Ekstraligi. Goście: Kanclerz, Kowalski i Baron

Widać jednak było, że jadący pierwsze domowe spotkanie od 46 dni H.Skrzydlewska Orzeł nie czuł się komfortowo. Szczególnie na starcie, gdzie wyglądał zdecydowanie słabiej od rywala. Pokazała to na przykład gonitwa piąta. Klasą samą w sobie był Frederik Jakobsen, z kolei Krawczyk po tym, jak znów pokazał szybko plecy rywalom, tym razem spokojniej jechał po trasie i nie dał sobie odebrać dwóch cennych punktów żadnemu z miejscowych.

Łodzianie tylko z początku mieli swoją odpowiedź na Jakobsena i był nią rzecz jasna Villads Nagel. Uratował 3:3 w biegu szóstym, a już w siódmym inny Skandynaw, tyle że ze Szwecji, czyli Berntzon znalazł na dystansie sposób na Pawła Sitka, który jako następny z ostrowskiej ekipy popisał się wyśmienitym startem. Co więcej, pozazdrościł koledze z pary skutecznej akcji Marcin Nowak i on również wyprzedził 17-latka.

Po siedmiu gonitwach było więc 21:21 i to ze swoistą wymianą ciosów. Aż sześciokrotnie ściganie kończyło się bowiem podwójną wygraną i zarazem w tym wszystkim nie brakowało mijanek z jazdą w kontakcie.

W potyczce bezbłędnych do tego momentu Jakobsen okazał się szybszy od Nagela, za to Krawczyk po raz drugi musiał uznać wyższość Halkiewicza. Gospodarze gorycz kolejnej porażki 1:5 musieli przełknąć w dziewiątym biegu, w którym bardzo dobrą dyspozycję potwierdził Gleb Czugunow, a wtórował mu szybki Jonas Seifert-Salk. Położenie Łodzian, którzy przecież niemal cały sezon plasują się w górnej czwórce tabeli, stawało się tym samym coraz trudniejsze.

Jakby tego było mało, po dwóch przegranych 1:5 przebudził się Chris Holder, wracający w czwartek do podstawowego składu Ostrovii po dwóch meczach nieobecności. Australijczyk minął linię mety na pierwszej pozycji na koniec serii trzeciej, zapewniając swojej drużynie remis. Jej dobra passa trwała także zaraz po przerwie na równanie. Krawczyk raz jeszcze wygrał start i pognał do mety po triumf, z kolei Czugunow przedarł się na trasie przed słabo spisującego się w tym spotkaniu Nowaka.

Rezultat 36:30 bardzo cieszył outsidera Metalkas 2. Ekstraligi, który na Moto Arenie stawił się przecież nie tylko z odmienionym Krawczykiem, z jeżdżącym lepiej z biegu na bieg Holderem, ale też z Tomaszem Gapińskim jako pierwszym trenerem (zwolniony przed kilkoma dniami został Tomasz Bajerski – przyp. red.). I tzw. efekt nowej miotły najwyraźniej działał, ponieważ Ostrowianom nie brakowało już w końcówce niemalże niczego.

A już na pewno nie brakowało im poświęcenia, co pokazał Seifert-Salk w świetnym ściganiu w wyścigu dwunastym. Tam znów orli pazur pokazywał Halkiewicz, który tym razem pomagał Szymonowi Szlauderbachowi. Duńczyk z szeregów gości zdołał jednak poskromić obu rywali, wygrać i utrzymać sześciopunktową przewagę. A już za chwilę zwycięską potyczkę z Nagelem stoczył Holder. Do mety na czele dotarł fenomenalnie dysponowany Jakobsen, z kolei Australijczyk do końca walczył z młodym Duńczykiem z Orła.

Potrzebna była bardzo długa analiza powtórek, aby zatwierdzić kolejność trzynastego biegu, po którym stało się jasne, że Ostrów tych zawodów na pewno nie przegra. W czternastym sztab z Łodzi zdecydował się ratować wynik rezerwą taktyczną w postaci Nagela, ale tym razem został on na końcu stawki. Powrót na zwycięskie tory Berntzona był więc słodko-gorzki.

Gorzki w całości był za to z pewnością ostatni wyścig wieczoru, w którym płatny komplet dowiózł Jakobsen, a batalię na dystansie z oponentami wygrał o centymetry Czugunow. Wcześniej umiejętnie blokował i Nagela, i Zacha Cooka, pomagając duńskiemu koledze z pary.

Tym samym Moonfin Magnus bardzo mocnym akcentem zakończył zmagania, w których wszystko tak naprawdę w jego obozie grało i hulało. Pierwsza wyjazdowa wygrana w 2026 roku, światło w tunelu co do nastania lepszych czasów i dobry prognostyk przed zbliżającymi się derbami w Poznaniu. Natomiast wśród Łodzian duże zmartwienie przed tym, co dalej. W końcu w najbliższą niedzielę do centrum kraju przyjadą potrzebujące punktów jak tlenu Cellfast Wilki Krosno.

Punktacja:

H.Skrzydlewska Orzeł Łódź – 38
9. Marcin Nowak – 2+1 (0,2*,d,0,-)
10. Oliver Berntzon – 10 (3,3,1,0,3)
11. Szymon Szlauderbach – 3+2 (1,0,1*,1*)
12. Zach Cook – 9 (3,1,2,2,1)
13. Villads Nagel – 8+1 (2*,3,2,1,0,0)
14. Kacper Halkiewicz – 5+2 (0,2*,1*,2)
15. Krzysztof Lewandowski – 1 (1,0,-)
16. Seweryn Orgacki – ns

Moonfin Magnus Ostrów – 52
1. Gleb Czugunow – 11+1 (3,2,3,1,2*)
2. Jonas Seifert-Salk – 8+2 (0,1*,2*,3,2)
3. Frederik Jakobsen – 14+1 (2*,3,3,3,3)
4. Jakub Krawczyk – 5+1 (0,2*,0,3)
5. Chris Holder – 7+2 (1,0,3,2*,1*)
6. Filip Seniuk – 4 (3,1,0)
7. Paweł Sitek – 3+1 (2*,1,0)
8. Nikodem Łuczak – ns

Bieg po biegu:
1. (62,05) Czugunow, Jakobsen, Szlauderbach, Nowak – 1:5 – (1:5)
2. (61,81) Seniuk, Sitek, Lewandowski, Halkiewicz – 1:5 – (2:10)
3. (61,64) Cook, Nagel, Holder, Seifert-Salk – 5:1 – (7:11)
4. (62,05) Berntzon, Halkiewicz, Seniuk, Krawczyk – 5:1 – (12:12)
5. (62,95) Jakobsen, Krawczyk, Cook, Szlauderbach – 1:5 – (13:17)
6. (61,77) Nagel, Czugunow, Seifert-Salk, Lewandowski – 3:3 – (16:20)
7. (61,68) Berntzon, Nowak, Sitek, Holder – 5:1 – (21:21)
8. (62,05) Jakobsen, Nagel, Halkiewicz, Krawczyk – 3:3 – (24:24)
9. (61,25) Czugunow, Seifert-Salk, Berntzon, Nowak (d/4) – 1:5 – (25:29)
10. (61,02) Holder, Cook, Szlauderbach, Seniuk – 3:3 – (28:32)
11. (61,94) Krawczyk, Cook, Czugunow, Nowak – 2:4 – (30:36)
12. (62,00) Seifert-Salk, Halkiewicz, Szlauderbach, Sitek – 3:3 – (33:39)
13. (60,82) Jakobsen, Holder, Nagel, Berntzon – 1:5 – (34:44)
14. (61,48) Berntzon, Seifert-Salk, Holder, Nagel – 3:3 – (37:47)
15. (61,62) Jakobsen, Czugunow, Cook, Nagel – 1:5 – (38:52)

Sędzia: Paweł Słupski
Komisarz toru: Krzysztof Guz
Zestaw startowy: II
NCD: 60,82 sek. – uzyskał Frederik Jakobsen (Moonfin Magnus) w biegu 13.

Oficjalne wyniki oraz pełne dane telemetryczne dostępne wyłącznie w Aplikacji Ekstraligi.