Dlaczego dron eksplodował w pobliżu rumuńskiego portu.
Jakie działania podjęło rumuńskie ministerstwo obrony po wybuchu drona.
Dlaczego Donald Tusk uważa, że eskalacja sytuacji jest oczekiwana.
Które procedury bezpieczeństwa uruchomiono w Rumunii po incydencie z dronem.
Tusk reaguje na wybuch drona w Rumunii
Ministerstwo obrony Rumunii poinformowało w piątek, że tego samego dnia ok. godz. 10:30
w pobliżu rumuńskiego portu w Konstancy nad Morzem Czarnym eksplodował dron morski nieznanego pochodzenia. Resort przekazał w komunikacie, że do wybuchu doszło na skutek samozniszczenia bezzałogowca. Dron należy do typu używanego w wojnie w Ukrainie.
Donald Tusk, który bierze udział w piątkowym szczycie UE-Bałkany Zachodnie w Czarnogórze, pytany o tę sytuację zaznaczył, że dla Polski nie stanowi ona zaskoczenia. – Jesteśmy przygotowani. Ostrzegałem naszych europejskich partnerów już wiele tygodni temu, że można spodziewać się różnych zdarzeń […], czasami intencjonalnych, czasami nie – powiedział mediom.
Polski premier podkreślił też, że „generalnie sytuacja idzie w stronę eskalacji i większych napięć”. – Musimy być na to przygotowani i Polska stara się być na to przygotowana – powiedział szef rządu.
W związku z tym incydentem władze państwa, które jest członkiem NATO, uruchomiły standardową procedurę stosowaną w sytuacjach szczególnego zagrożenia, czyli tzw. Czerwony Plan Interwencyjny. Resort obrony przekazał też, że do wybuchu doszło na skutek samozniszczenia bezzałogowca. Zaznaczono, że dron należy do typu używanego w wojnie w Ukrainie. Ambasada RP w Rumunii poinformowała natomiast o ewakuacji wybrzeża w Konstancy w wyniku wprowadzenia CPI.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET