
Energa Ogniwo Sopot pokonała Orlen Orkan Sochaczew 42:26, mimo że przegrywała do przerwy aż 7:19 i miała 10 punktów deficytu z pierwszego meczu na Mazowszu. Dzięki temu niesamowitemu powrotowi Sopocianie zagrają o złoty medal ekstraligi rugby 20 czerwca 2021 r. z Awentą Pogonią w Siedlcach.
Energa Ogniwo: Maarman (80 Krużycki), Rau, Gąska (76 Fidler) – Piotrowski, J. Mroziński – Wołowczyk, Borkowski (41 Mokrecow), Maalo (11 I. Mroziński) – Plichta – Piotrowicz (51 Hansen) – Owerczuk (40 Kolas – zmiana czasowa), Seerane, Drewczyński (76 Burrows), Sawicki – Żuk.
Punkty: Mateusz Plichta 14, Adrian Seerane 10, Cooper Hansen 6, Adam Piotrowski 5, Dmytro Mokrecow 5, Wojciech Piotrowicz 2.
Energa Ogniwo Sopot miała do odrobienia 10 punktów w półfinałowej rywalizacji z Orlen Orkanem Sochaczew, a po fatalnej pierwszej połowie deficyt wzrósł do aż 22 punktów. Jednak w drugiej połowie, mimo potężnych osłabień kadrowych, w Sopocian wstąpił nowy duch, odrobili straty z nawiązką i w nagrodę zagrają o złoty medal ekstraligi rugby 20 czerwca z Awentą Pogonią w Siedlcach.

Koniec sezonu dla Piotra Zeszutka, kapitana Energi Ogniwa Sopot?
Już po pierwszej akcji meczu wydawało się, że odrobienie strat z Sochaczewa będzie lekkie, łatwe i przyjemne – po asyście Beneta Maalo przyłożenie zaliczył Mateusz Plichta, który przy okazji doznał urazu. Podwyższył Wojciech Piotrowicz, ale potem inicjatywę zdecydowanie przejęli goście, którzy za chwilę wyrównali, a na domiar złego kontuzjowanego Maalo musiał zmienić Iwo Mroziński. Do końca pierwszej połowy punkty zdobywali tylko goście, którzy prowadzili 19:7, a byłoby jeszcze wyżej, gdyby aż trzech rzutów karnych i jednego podwyższenia nie trafił Harrison Astley. To okazało się kluczowe w kontekście wyniku końcowego.
W samej końcówce pierwszej połowy można było się poczuć jak na meczu rugby w latach 90. XX wieku i wcześniejszych – obie drużyny skoczyły sobie do gardeł – w efekcie żółtą kartkę otrzymał Piotrowicz, a czerwoną zawodnik gości i znany podcaster w cywilu – Cyprian Majcher.

Orlen Orkan Sochaczew – Energa Ogniwo Sopot 24:14. Złoto sopockich kadetów
Druga połowa zaczęła się jak pierwsza – punkty przyłożył rezerwowy Dmytro Mokrecow, pod nieobecność Piotrowicza podwyższył Plichta. W kolejnej akcji Plichta sam przyłożył, a potem podwyższył i Energa Ogniwo objęła prowadzenie 21:19. To nie koniec – kolejne przyłożenie zdobył Adrian Seerane i Sopocianom brakowało do szczęścia tylko jednego punktu.
Gospodarze byli o centymetry od szczęścia, mieli młyn dyktowany tuż obok pola punktowego, ale goście wyszli obronną ręką. W 69. minucie żółtą kartką ukarany został Olgierd Sawicki i do końca spotkania rywale grają po 14. W 76. minucie trener Energi Ogniwa Tom Fidler rzucił wszystko na szalę, wprowadzając na boisko siebie i Dwayne’a Burrowsa, który był nie w pełni sił. Przyniosło to efekt, Cooper Hansen uruchomił nogą Seerane. Kropkę nad i postawił Adam Piotrowski i Sopocianie zagrają w finale po niesamowitym powrocie w meczu z Orlen Orkanem Sochaczew!
ENERGA OGNIWO Sopot
Orlen Orkan Sochaczew
Jak typowano
93%
142 typowania
ENERGA OGNIWO Sopot
0%
0 typowań
REMIS
7%
11 typowań
Orlen Orkan Sochaczew