Maja Chwalińska

Łosiak: to nie jest żadne rozczarowanie, to nie jest żaden niedosyt, to jest ogromny sukces Mai

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/YOAN VALAT

To jest naprawdę zwycięstwo Mai, to jest zwycięstwo polskiego tenisa. Nie można w żadnym wypadku mówić o rozczarowaniu – ocenił na antenie TVN24 Maciej Łosiak, redaktor naczelny „Tenis Magazyn”, komentując porażkę Mai Chwalińskiej w finale tegorocznego turnieju Rolanda Garrosa.

Maja Chwalińska w sobotę przegrała z rozstawioną z numerem ósmym rosyjską tenisistką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6 w finale wielkoszlemowego turnieju French Open na kortach ziemnych w Paryżu. Mecz trwał godzinę i 22 minuty.

– To nie jest żadne rozczarowanie, to nie jest żaden niedosyt. To jest ogromny sukces Mai i wszystkich, którzy z Mają pracowali i do tego sukcesu się przyczynili. To motto, które jest na korcie Philippe-Chatrier, czyli zwycięstwo należy do najbardziej wytrwałych, pasuje jak ulał do całego występu Mai Chwalińskiej podczas Roland Garros – skomentował na antenie TVN24 Maciej Łosiak, redaktor naczelny „Tenis Magazyn”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Maja Chwalińska pokonana w finale turnieju Roland Garros 2026. Mirra Andriejewa nową mistrzynią

Jak przekonywał, zajęcie drugiego miejsca to zwycięstwo zawodniczki i polskiego tenisa, a zatem „nie można w żadnym wypadku mówić o rozczarowaniu”. – Oczywiście, Maja chciała wygrać, to było widać. Dzisiaj nie wyszło, ale przed nią jeszcze na pewno wiele, wiele lat kariery – podkreślił.

– Maja osiągnęła wiele rzeczy. Przede wszystkim to, że uwierzyła w siebie, że może wygrywać z najlepszymi. (…) Druga rzecz, taka bardziej przyziemna, to, oczywiście, spokój finansowy. Trzecia sprawa to jest rozstawienie w kolejnych turniejach – wymieniał Łosiak. 

Maja Chwalińska zajęła drugie miejsce

Maja Chwalińska zajęła drugie miejsce

Źródło zdjęcia: PAP/EPA

Sukces polskiej zawodniczki

24-letnia Chwalińska jako czwarta polska tenisistka wystąpiła w decydującym meczu singla w Wielkim Szlemie. Pierwszą – jeszcze przed II wojną światową – była Jadwiga Jędrzejowska, później dokonała tego Agnieszka Radwańska (obie bez powodzenia), a następnie po sześć tytułów sięgnęła Iga Świątek.

Maja Chwalińska w poniedziałek znajdzie się się na 21. miejscu w światowym rankingu, notując awans o 93 pozycje. Za nią będą między innymi tak uznane tenisistki jak Amerykanki Emma Navarro czy Madison Keys. 24-letnia Polka nigdy wcześniej nie była wśród stu czołowych zawodniczek globu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ranking WTA. Maja Chwalińska awansuje o 93 miejsca w światowym rankingu tenisistek po turnieju Roland Garros 2026

Za awans do finału polska zawodniczka może liczyć na nagrodę w wysokości 1,4 miliona euro, czyli około 6 milionów złotych. Przed rozpoczęciem zmagań w stolicy Francji z tytułu premii za występy na korcie – według oficjalnych danych – zarobiła 864 tysiące dolarów (około 3,2 miliona złotych).

OGLĄDAJ: TVN24

pc