XI Trójmiejski Marsz Równości przeszedł ulicami Gdańska. Tysiące osób wzięło udział w kolorowej paradzie, która zakończyła się w Stoczni Cesarskiej.
„Równość wieje od morza!”
Było tęczowo, radośnie i pokojowo, a pogoda tym razem dopisała. Jedenasta edycja Trójmiejskiego Marszu Równości w Gdańsku odbyła się pod hasłem „Równość wieje od morza!”
To wydarzenie organizowane co roku przez stowarzyszenie Tolerado, które od lat działa na rzecz osób LGBT+ w regionie.
– Idziemy w marszu, bo wciąż nie jesteśmy pełnoprawnymi obywatelami Polski i walczymy od lat o nasze prawa. Idziemy, bo chcemy dać siłę tym, którzy dalej nie mają odwagi żyć w zgodzie ze sobą. Idziemy, bo chcemy, żeby chociaż przez jeden dzień wszystkie osoby LGBT mogły się poczuć swobodnie. Idziemy, bo wierzymy w miłość, wolność i różnorodność. Chcemy pokazać, że jesteśmy częścią Gdańska, a nasze rodziny są takie, jak wszystkie inne i mają prawo do kochania i budowania życia na własnych zasadach – mówiła Marta Magott, prezeska Tolerado i gdańska radna.
Marsz wystartował po godz. 16 ze Skweru Świętopełka gdzie już od godz. 14 działało „Marszowe Miasteczko”. Były m.in. stoiska organizacji pozarządowych, instytucji miejskich, punkty z tęczowymi gadżetami, działania edukacyjne i profilaktyczne, w tym możliwość wykonania bezpłatnych badań. Na miejscu pojawili się również drag queens i queerowi DJ-e.
Uczestnicy Marszu Równości przeszli ulicami: Szeroką, Podwalem Staromiejskim, Rajską, Wałami Piastowskimi, a następnie skręcili w ulicę Łagiewniki, Wałową, Rybaki Górne, a finał wydarzenia zaplanowano nad Martwą Wisłą, na terenie historycznej i Stoczni Cesarskiej, gdzie przy ul. Dokowej odbędą się krótkie występy drag queens, a później wydarzenia muzyczne na terenie 100czni.
W marszu wzięło udział kilka tysięcy osób.
Patronat honorowy od władz Trójmiasta
Marsz odbył się pod patronatem honorowym prezydentek Gdańska, Gdyni i Sopotu oraz marszałka województwa. I to od oficjalnych przemówień przedstawicieli władz się rozpoczął.
– W naszym mieście prawa człowieka są czymś, nad czym pracujemy nieustająco. Czy jest idealnie? Oczywiście, że nie jest, ale wiem doskonale, że mając takich partnerów społecznych jak wy, cieszę się, że w naszym mieście pracujemy razem. Staramy się, by prawa człowieka były dla każdej i każdego w 100 proc. – mówiła Aleksandra Dulkiewicz, prezydentka Gdańska.
W marszu wzięły udział też prezydentka Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim oraz wiceprezydentka Gdyni Oktawia Gorzeńska. Nieliczni kontrmanifestanci
Na terenie Miasteczka Marszowego pojawili się też nieliczni kontrmanifestanci. Nie doszło jednak do żadnych poważniejszych incydentów czy fizycznych ataków.
Bezpieczeństwa strzegło kilkuset policjantów z terenu całego województwa pomorskiego.
– Od początku zgromadzenia nad bezpieczeństwem uczestników marszu, mieszkańców oraz osób odwiedzających miasto czuwali policjanci. W działania zaangażowanych było kilkuset funkcjonariuszy z całego województwa pomorskiego. Już od godzin porannych działało specjalnie utworzone stanowisko dowodzenia, które koordynowało pracę wszystkich służb zabezpieczających wydarzenie. Nad prawidłowym przebiegiem zgromadzenia czuwali policjanci prewencji, ruchu drogowego oraz pionu kryminalnego. Funkcjonariusze dbali o bezpieczeństwo uczestników marszu, kierowali ruchem oraz monitorowali sytuację na trasie przemarszu, aby nie doszło do zakłóceń porządku publicznego. Dzięki odpowiedzialnemu zachowaniu uczestników oraz sprawnym działaniom służb marsz przebiegł zgodnie z planem i bezpiecznie dla wszystkich jego uczestników – informuje asp. szt. Mariusz Chrzanowski, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku.
Tu sprawdzisz aktualny rozkład jazdy komunikacji miejskiej w Gdańsku