- Polecam zastanowić się, jak wyglądałaby nasza spowiedź w języku obcym - to wcale nie jest takie proste, żeby właściwe ująć sprawy ważne, duchowe i głębokie w innym języku, niż ojczysty. Dostęp do spowiednika, który rozumie język penitenta, jest ogromnym komfortem - podkreśla ojciec Michał Osek, przeor gdańskich Dominikanów, który spowiada w językach angielskim, chorwackim i hiszpańskim.

Jeszcze kilka lat temu spowiedź po angielsku była czymś dodatkowym. Dziś wielu obcokrajowców przychodzi do kościoła z przekonaniem, że bez problemu znajdzie księdza mówiącego w tym języku i najczęściej tak właśnie jest. Co więcej, wachlarz języków, jakimi posługują się spowiednicy, jest coraz szerszy. O tym, kto najczęściej szuka spowiedzi w obcych językach, czy turyści czują potrzebę spowiedzi podczas wakacji i czy do spowiadania potrzeba perfekcyjnej znajomości języka, opowiada ojciec Michał Osek, przeor gdańskich dominikanów, który spowiada w języku angielskim, hiszpańskim i chorwackim.

jeśli odczuwał(a)bym potrzebę spowiedzi, to z pewnością
26%

wolał(a)bym zaczekać i wyspowiadać się po powrocie, w ojczystym języku
26%

nie, nie miał(a)bym odwagi
7%

nie, bo nie znam żadnego języka obcego na tyle, żeby się w nim wyspowiadać
41%

Ewa Palińska: Kto najczęściej korzysta ze spowiedzi w obcych językach?

o. Michał Osek: Najczęściej są to osoby, które mieszkają w Gdańsku przez pewien czas – stali lub czasowi rezydenci. To ludzie pracujący na kontraktach, uczestnicy programów wymiany studenckiej, osoby związane z międzynarodowymi firmami czy pracownicy linii lotniczych. Jest ich naprawdę dużo i mam wrażenie, że z roku na rok przybywa. Na naszej stronie dokładnie informujemy, w jakich językach i kiedy można się wyspowiadać.

Zainteresowanie spowiedzią w języku innym niż polski rośnie?

Tak i to wyraźnie. Wielu obcokrajowców przychodzi już z założeniem, że bez problemu znajdzie spowiednika mówiącego po angielsku i tak najczęściej jest. Dziś prawie wszyscy ojcowie – może poza najstarszymi braćmi – są w stanie wysłuchać spowiedzi po angielsku. Jeszcze kilka lat temu nie było to takie oczywiste. Teraz stało się czymś normalnym, wręcz standardem.

A co z turystami? Czy podczas wyjazdu znajdują czas na spowiedź?

Tak i dzieje się to częściej niż można by sądzić. Wyjazd, czy to turystyczny, czy biznesowy, daje trochę przestrzeni. Mniej codziennych obowiązków, mniej spraw rodzinnych. Pojawia się czas, żeby zatrzymać się i zrobić coś dla siebie, także w wymiarze duchowym.

Jakich języków najczęściej szukają wierni?

Najpopularniejszym językiem wśród obcojęzycznych penitentów jest angielski.

A hiszpański i chorwacki – języki, w których ojciec spowiada – cieszą się dużym zainteresowaniem?

Hiszpański zdecydowanie tak. Chorwacki trafia się rzadziej, ale się pojawia.

Spowiedź to dość specyficzna rozmowa. Jak dobrze trzeba znać język, żeby móc spowiadać?

Nie chodzi o perfekcję językową. Najważniejsze jest to, żeby spowiednik rozumiał penitenta. Musi wiedzieć, czy ktoś rzeczywiście przygotował się do spowiedzi i ma postanowienie poprawy. Nie potrzeba długiej rozmowy ani nauczania. Wystarczy, że spowiednik wysłucha i zrozumie treść spowiedzi.

W Gdańsku można wyspowiadać się m.in. po niemiecku, chorwacku, hiszpańsku, szwedzku, włosku czy francusku. Angielski w konfesjonale powoli staje się normą.

A modlitwa rozgrzeszenia musi być w języku penitenta?

Nie. Może być po łacinie albo po polsku i nadal jest ważna. Język nie ma tu kluczowego znaczenia.

Co z osobami posługującymi się językami bardzo podobnymi do polskiego, jak czeski czy słowacki? Mogą spowiadać się w swoich językach, nawet jeśli spowiednik się nimi nie posługuje?

W przypadku Czechów, Słowaków czy Ukraińców komunikacja bywa naturalna i spowiedź odbywa się w obu językach – po czesku/słowacku/ukraińsku i po polsku. Podobieństwo tych języków potrafi jednak sprawiać kłopoty. Trzeba uważać na tzw. false friends – słowa podobne, ale znaczące coś zupełnie innego. Potrzebna jest szczególna uważność spowiednika.

Myśli ojciec, że udzielanie sakramentu spowiedzi w innych językach niż urzędowy to znak czasu?

Tak, zdecydowanie. To znak czasu i powszechności Kościoła. Dziś spowiednik musi być gotowy na to, że ktoś przyjdzie i będzie chciał się wyspowiadać po angielsku. Swoją drogą, polecam zastanowić się, jak wyglądałaby nasza spowiedź w języku obcym – to wcale nie jest takie proste, żeby właściwie ująć sprawy ważne, duchowe i głębokie w innym języku niż ojczysty. Dostęp do spowiednika, który rozumie język penitenta, jest ogromnym komfortem.

Gdzie w Trójmieście można wyspowiadać się w obcych językach?

Bazylika Mariacka w Gdańsku – dostępna jest spowiedź w językach: angielskim, niemieckim, włoskim, szwedzkim i francuskim. Ze spowiednikami można umawiać się telefonicznie – ich numery podane są na stronie internetowej Bazyliki.

Bazylika św. Mikołaja (oo. Dominikanie) – spowiedź po angielsku jest codziennością, można wyspowiadać się też w językach niemieckim, hiszpańskim i chorwackim.

Warto przed wizytą sprawdzić aktualne informacje, bo dostępność języków zależy od dyżurów księży.