Na inaugurację sezonu na trawie Magda Linette zgłosiła się do zawodów Libema Open. W I rundzie tenisistka z Poznania wylosowała Kimberly Birrell. Panie zmierzyły się ze sobą po raz pierwszy w kobiecym tourze. Po godzinie i 36 minutach Polka wygrała z Australijką 2:6, 6:1, 6:2.

Początek poniedziałkowego spotkania nie był dobry w wykonaniu Linette. Już w gemie otwarcia nasza reprezentantka straciła serwis. Birrell grała odważnie, nisko na nogach i sporo piłek kończyła forhendem. W efekcie utrzymała podanie i jeszcze przed zmianą stron dołożyła breaka na 3:0.

ZOBACZ WIDEO: Kibice dziękują Chwalińskiej. Piękne obrazki

W końcowej fazie seta Linette poprawiła serwis, co ułatwiało zdobywanie punktów. Brakowało jej jednak trochę szczęścia na returnie. W bardzo wyrównanym szóstym gemie Birrell obroniła trzy break pointy. Potem nie bez trudu zwieńczyła pierwszego seta, wykorzystując ku temu czwartą okazję w ósmym gemie.

Wielki zwrot akcji

Do drugiej partii Linette przystąpiła z mocnym postanowieniem poprawy. Nie tylko trzymała serwis, ale także stała się groźniejsza na returnie. Już w drugim gemie wypracowała trzy break pointy. Kończący forhend po linii dał Polce upragnione przełamanie i jeszcze bardziej ją nakręcił.

Birrell przede wszystkim gorzej serwowała. W drugiej odsłonie była w stanie utrzymać podanie tylko raz. W szóstym gemie Linette jeszcze raz zaatakowała na returnie. Po pewnym woleju miała dwa break pointy i świetnym odegraniem wykorzystała już pierwszą szansę. Teraz Poznanianka już nie czekała i zwieńczyła seta przy drugiej okazji rezultatem 6:1.

Pierwsze gemy decydującej odsłony należały do serwujących. Przy stanie po 2 świetnie na returnie zagrała Linette. Australijka obroniła wówczas trzy break pointy. Przy czwartym zepsuła bekhend po linii i Polka zdobyła kluczowe przełamanie. Teraz już nic nie mogło jej zatrzymać.

W siódmym gemie po kapitalnym returnie Linette wypracowała kolejną szansę na przełamanie. Wówczas Birrell pogubiła się przy siatce i zepsuła woleja. Polka odskoczyła na 5:2 i po zmianie stron serwowała po wygraną w meczu. Najpierw obroniła dwa break pointy, po czym asem serwisowym zakończyła pojedynek.

14 asów Linette

Serwis okazał się kluczowy, co na trawie nie dziwi. Linette posłała aż 14 asów. Do tego nasza tenisistka postarała się o cztery przełamania i zdobyła 78 ze 139 rozegranych punktów. Birrell odpowiedziała tylko dwoma breakami, które wywalczyła na początku spotkania.

Zwycięska Linette awansowała do II rundy zawodów WTA 250 w Den Bosch. Na tym etapie zagra z rozstawioną z drugim numerem Dunką Clarą Tauson lub nagrodzoną dziką kartą Słowaczką Mią Pohankovą.

Zmagania w głównej drabince zawodów Libema Open 2026 potrwają do niedzieli (14 czerwca). Triumfatorka turnieju singla otrzyma 250 punktów rankingowych oraz czek na sumę 32,5 tys. euro.

Libema Open, Den Bosch (Holandia)
WTA 250, kort trawiasty, pula nagród 246,3 tys. euro
poniedziałek, 8 czerwca

I runda gry pojedynczej:

Magda Linette (Polska) – Kimberly Birrell (Australia) 2:6, 6:1, 6:2