Rada Ministrów przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu — dokument, który wyznacza kierunek polskiej energetyki do 2040 roku. OZE mają dosiągnąć niemal 70 proc. miksu energetycznego. Rachunki za prąd mają spaść o jedną piątą. Jednocześnie w krajowej gospodarce setki miliardów złotych inwestycji mają zostać w kraju. Teraz plan trafia do Brukseli.

KPEiK to kompleksowy dokument obejmujący elektroenergetykę, ciepłownictwo, przemysł, transport, budownictwo i rolnictwo.

Mapa drogowa, której brakowało

Zawiera dwa scenariusze analityczne: referencyjny (WEM) oparty na istniejących politykach. Zawiera również scenariusz przyspieszonej transformacji (WAM), zakładający pełną realizację celów pakietu Fit for 55.

Dokument powstał po szerokich konsultacjach publicznych i międzyresortowych z udziałem przedstawicieli energetyki, przemysłu, samorządów i środowiska naukowego.

Jego przekazanie do Komisji Europejskiej zamknie równocześnie procedurę naruszeniową, wszczętą wobec Polski za opóźnienie. Termin złożenia zaktualizowanego planu minął 30 czerwca 2024 r.

Zielona energia w cenie. Prawie 70 proc. miksu do 2040 roku

Najważniejsza liczba w dokumencie: udział OZE w produkcji energii elektrycznej ma wzrosnąć do 51–53 proc. w 2030 roku. Do 2040 roku ma wzrosnąć do 66–69 proc.

Kluczową rolę odegrają lądowe i morskie farmy wiatrowe, fotowoltaika oraz gazy odnawialne. Moc zainstalowana w całym systemie ma się niemal podwoić — z ponad 77 GW dziś do 128–156 GW w 2040 roku.

Energetykę jądrową plan traktuje jako stabilną podstawę systemu: pierwsze bloki elektrowni i małe reaktory modułowe (SMR) mają ruszyć w drugiej połowie lat trzydziestych. Mają dostarczać ok. 40 TWh rocznie.

Setki miliardów zł dla polskich firm

Transformacja energetyczna to według rządu również ogromna szansa gospodarcza. Inwestycje w morską energetykę wiatrową sięgną blisko 274 mld zł do 2040 roku. Przy założonym udziale krajowych dostawców na poziomie 40 proc. w portfelach polskich przedsiębiorców zostanie ok. 110 mld zł.

Lądowa energetyka wiatrowa doda kolejne ponad 125 mld zł (local content nawet 60 proc. przy nakładach ok. 210 mld zł). Do tego energetyka jądrowa — ok. 223 mld zł inwestycji, z czego ok. 100 mld zł trafić ma do krajowej gospodarki.

Niższe rachunki, mniej smogu, mniej ubóstwa energetycznego

Plan zakłada, że koszty wytwarzania energii spadną o ok. 8 proc. do 2030 roku i o 18 proc. do 2040 roku względem poziomu z 2025 roku. Do 2040 roku nawet o 55 proc. może spaść odsetek gospodarstw domowych wydających ponad 10 proc. dochodów na energię.

Równocześnie emisje gazów cieplarnianych mają spaść o 43–53 proc. do 2030 roku i o 61–75 proc. do 2040 roku. Istotna redukcja pyłów PM2,5 i PM10 ma przełożyć się na realną poprawę jakości powietrza w polskich miastach.

Śląsk nie zostaje sam

Osobnym rozdziałem dokumentu jest tzw. sprawiedliwa transformacja regionów węglowych. KPEiK deklaruje wsparcie dla obszarów górniczych, ochronę miejsc pracy i budowę nowych kompetencji przemysłowych.

Szczegółowe plany dla poszczególnych regionów mają wyniknąć z programów sektorowych. KPEiK ma je bezpośrednio kształtować — w tym Strategię transformacji ciepłownictwa, Program polskiej energetyki jądrowej czy aktualizację Polityki energetycznej Polski.

BA/S