Całoroczne i ogólnodostępne są wszystkie szczecińskie skateparki – jak np. przy Enea Arenie czy ul. Twardowskiego – poza tym na Arkonce. Co „uderza w rodziny, szczególnie te mniej zamożne. I wysyła niepokojący sygnał: aktywność fizyczna jest dobrem sezonowym, zależnym od zasobności portfela” – ocenia radny Przemysław Słowik. Fot. Ryszard PAKIESER
Szczecińskie skateparki – w tym skate pointy, spoty i skate plazy – są otwarte dla wszystkich: całoroczne i darmowe. Poza jednym – na Arkonce. Aby teraz z niego skorzystać, trzeba zapłacić: jak za wstęp na teren kompleksu basenowo-rekreacyjnego, czyli jednorazowo 14 lub nawet 28 złotych. To bariera finansowa, wykluczająca sporą część młodych Szczecinian. Jest pomysł, jak temu zaradzić.
REKLAMA
Lange, rampy, boxy, manual pady oraz m.in. raile na Arkonce – jak inne tego rodzaju obiekty w Szczecinie – są miejscem czynnej rekreacji nie tylko dla młodzieży. O ile inne skateparki są otwarte przez cały rok, o tyle dostępność tego na terenie kąpieliska jest ograniczona. Zimą jego elementy są demontowane, a na ich miejscu urządzane lodowisko. Natomiast od 1 czerwca do końca sierpnia – czyli także w okresie wakacji – wstęp jest biletowany. Trzeba zapłacić, jak za korzystanie z całego kompleksu basenowego. Bilety nie są tanie: jednorazowy ulgowy kosztuje 14 zł, a normalny – 28 zł (bezpłatny dla dzieci poniżej 7. roku życia oraz niepełnosprawnych). Ta bariera finansowa wyklucza część młodych
…