Ulica Piotrkowska w Łodzi

Łódź. Jest areszt dla trzech osób zatrzymanych w sprawie torturowania 37-latka (wideo z listopada 2025 r.)

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

Pięć osób odpowie za przetrzymywanie i torturowanie mężczyzny w mieszkaniu przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi. Uwięziony 37-latek uciekł, wyskakując przez okno, i spadł z wysokości kilku metrów. 

Do Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia trafił akt oskarżenia dotyczący głośnej sprawy z listopada 2025 roku. Przez okno jednego z mieszkań znajdujących się przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi wyskoczył mężczyzna, który z licznymi obrażeniami ciała trafił do szpitala.

– Przed udzieleniem mu pomocy medycznej zdążył poinformować funkcjonariuszy, że był przetrzymywany wbrew swojej woli w lokalu. Pokrzywdzony posiadał na całym ciele obrażenia, w szczególności na twarzy – poinformował w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi prok. Paweł Jasiak.

Dodał, że w mieszkaniu odnaleziono m.in. fotel z przewiązaną taśmą. W trakcie prowadzonego śledztwa ustalono, że 37-latek został zaproszony do środka przez znajomych, którzy zaoferowali mu wspólne picie alkoholu. Następnie jedna z tych osób zażądała od niego pieniędzy. Gdy pokrzywdzonemu nie udało się pozyskać środków, 36-letni oskarżony, razem z kolejnymi sprawcami – 25-letnim mężczyzną oraz 21-letnią kobietą – przywiązali ręce ofiary do krzesła.

Ulica Piotrkowska w Łodzi

Ulica Piotrkowska w Łodzi

Źródło zdjęcia: Shutterstock

Tortury w centrum Łodzi

– Następnie 21-latka dźgnęła 37-latka nożem oraz podjęła próbę ucięcia mu palca. Z uwagi na niepowodzenie, kolejną próbę odcięcia palca podjął 25-latek. W trakcie zdarzenia, które trwało łącznie blisko trzy dni, pokrzywdzonemu wielokrotnie grożono oraz uderzano go różnymi przedmiotami. Gdy 37-latek usłyszał, że podejrzani planują przypalanie go palnikiem, wykorzystał chwilę ich nieuwagi i wyskoczył przez okno na ulicę – relacjonował prok. Jasiak.

Miejsce zdarzenia

Miejsce zdarzenia

Źródło zdjęcia: TV Toya

Zarzuty i akt oskarżenia

Trojgu napastnikom przedstawiono zarzuty pozbawienia wolności, usiłowania wymuszenia rozbójniczego i spowodowania obrażeń ciała. Grozi im do 10 lat więzienia.

Akt oskarżenia obejmuje też dwóch kolejnych mężczyzn w wieku 35 i 29 lat, którzy byli świadkami zdarzenia, lecz nie poinformowali o tym organów ścigania. Grozi im kara do 3 lat więzienia.