
Lechia Gdańsk spadła z ekstraklasy, a cisza na klubowej stronie sprzyja plotkom i domysłom. Udało nam się skontaktować z Paolo Urferem, prezesem zarządu Lechii: – Wybór nowego trenera jest w naszej sytuacji absolutnie kluczowy. Nie chcemy się spieszyć i popełnić błędów z przeszłości. Potem zrobimy kolejne kroki. Mamy na to plan. Celujemy w 8-9 zawodników, którzy przyjdą do Lechii Gdańsk.
Świetlana, liczę na błyskawiczny powrót do ekstraklasy
25%
Strach się bać, boję się ugrzęźnięcia w I lidze na lata
48%
Na razie trudno powiedzieć, drużyna i klub są w przebudowie
27%
Medialna cisza Lechii Gdańsk
23 maja Lechia Gdańsk przegrała na wyjeździe 2:3 z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza i opuściła szeregi ekstraklasy. Od tej pory w mediach klubowych pojawiły się dwa komunikaty. Pierwszy o tym, że w rzeczywistości, w sportowej rywalizacji drużyna zajęła 12. miejsce, a nie 16, a drugi, w którym prezes Paolo Urfer napisał, że PZPN nie mówi kibicom prawdy w sprawie postępowania przed CAS – Sportowym Sądem Arbitrażowym w Lozannie.

Paolo Urfer: PZPN nie mówi wam prawdy. Lechia Gdańsk będzie dochodziła swoich praw

Lechia Gdańsk wskazała winnego degradacji i odwołała się do CAS. PZPN odpowiedział
Ten ostatni komunikat jest datowany na 28 maja, potem nastała cisza. Spadek z ekstraklasy nie jest przyjemny, żadna degradacja taka nie jest, ale jednak Lechia wciąż ma pokaźną rzeszę kibiców, którym należy się jakaś, jakakolwiek informacja. Członkowie sztabu trenerskiego pożegnali się z kibicami za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Asystent trenera Lechii Gdańsk żegna się i przeprasza kibiców. Czuje, że zawiódł
Dlaczego Lechia Gdańsk opuściła ekstraklasę?
Wiele rozmów przez telefon i na żywo, wszystkie „off the record”, nikt nie chce mówić pod nazwiskiem, bo o czym tu mówić? Na siedem kolejek przed końcem Lechia Gdańsk była w środku tabeli, by na finiszu sezonu przegrać sześć meczów i zremisować jeden, tracąc bramki jak na treningu. To, co wydarzyło się na finiszu sezonu, jest niewytłumaczalne albo inaczej: nie ma jednego wyjaśnienia, każdy ma swoje. I nie tłumaczą tego pieniądze, bo akurat w sezonie 2025/26 było pod tym względem o niebo lepiej niż rok wcześniej, gdy drużyna utrzymała Ekstraklasę.

Nie tylko John Carver opuści Lechię Gdańsk. Trenerzy i główna księgowa
Należy pamiętać, że w zakończonym niedawno sezonie drużyna trenera Johna Carvera zdobyła sześć punktów więcej niż rok wcześniej. W rozgrywkach 2025/26 liga była niesłychanie wyrównana, a o spadku zaważyło pięć ujemnych punktów, o których była mowa na wstępie.
Kevin Blackwell, dyrektor techniczny Lechii Gdańsk, ma 67 lat. W ojczyźnie futbolu jako bramkarz, a potem trener, spędził 45 lat.
– Przez całe życie nie widziałem czegoś podobnego jak na finiszu tego sezonu – kręci z niedowierzaniem głową Blackwell, który wrócił do Gdańska na chwilę, by trenować z Bakarym Sonko, senegalskim napastnikiem, którego Lechia wciąż nie ogłosiła.
Angielski trener też odchodzi, decyzję podjął 3-4 tygodnie przed zakończeniem sezonu. Miał być w Gdańsku na kilka tygodni, przyjrzeć się klubowi i drużynie, doradzić. Wyszło z tego 2,5 roku.Kto nowym trenerem Lechii Gdańsk?
Paolo Urfer krąży między Polską i Monako, gdzie mieszka na co dzień, by wybrać nowego trenera Lechii Gdańsk. Prezes Lechii w Paryżu spotkał się z Piotrem Stokowcem, trwało akurat Roland Garros, a obaj panowie lubią tenisa, chociaż nie rozmawiali jedynie o fenomenalnym sukcesie Mai Chwalińskiej. Miła rozmowa, ostatecznie wielkiego powrotu Stokowca, który jest najbardziej utytułowanym trenerem w historii klubu, do Gdańska nie będzie. Szkoleniowiec wybrał ofertę macierzystej Polonii Warszawa, która będzie w kolejnym sezonie rywalizować z biało-zielonymi na zapleczu Ekstraklasy.

Piłkarze Lechii Gdańsk rozchwytywani. Dzwonią wielkie kluby
– Wybór nowego trenera jest w naszej sytuacji absolutnie kluczowy. Nie chcemy się spieszyć i popełnić błędów z przeszłości. Potem zrobimy kolejne kroki. Mamy na to plan. Po wyborze nowego szkoleniowca ogłoszony zostanie jego sztab i czekają nas dwa intensywne miesiące transferowe. Zawodnicy, którzy byli do Lechii wypożyczeni, wrócą do swych macierzystych klubów. Co do tych z ważnymi kontraktami – rozmawiamy z nimi i ich agentami, każdy z przypadków jest indywidualny. Część zawodników zostanie wytransferowanych, część zostanie, z częścią zakończymy współpracę. Celujemy w 8-9 zawodników, którzy przyjdą do Lechii Gdańsk – powiedział nam prezes gdańskiego klubu.