Miniony sezon Bundesligi był dla Kacpra Potulskiego absolutnie przełomowy. Zaledwie 18-letni środkowy obrońca w rundzie rewanżowej na stałe wywalczył sobie miejsce w wyjściowej jedenastce zespołu z Moguncji. Jego dojrzała gra zaowocowała nie tylko 23 występami w barwach klubowych, ale również dumnym debiutem z orzełkiem na piersi – utalentowany defensor ma już na koncie dwa mecze w reprezentacji Polski.
Fantastyczna dyspozycja nastolatka nie umknęła uwadze skautów czołowych europejskich marek. Jak informuje stacja „Sky Sport”, po niedawnej zmianie agencji menedżerskiej przez piłkarza, zainteresowanie jego usługami gwałtownie wzrosło.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Ale strzał nożycami. To poezja futbolu
Mistrz Niemiec i gigant z Premier League w grze
Obecnie na czele wyścigu po podpis reprezentanta Polski znajdują się dwa niezwykle silne kluby: Bayer Leverkusen oraz rywalizujące w angielskiej Premier League Newcastle United. Z doniesień wynika, że działacze niemieccy traktują sprawę bardzo poważnie – przedstawiciele klubu z Leverkusen odbyli już nawet pierwsze spotkanie, sondując możliwość letnich przenosin obrońcy.
Co ciekawe, nazwisko Polaka znajdowało się również w notesach działaczy Borussii Dortmund. Ekipa z Signal Iduna Park rozważała sprowadzenie Potulskiego jako głównej alternatywy na wypadek, gdyby nie powiódł się transfer Joane’a Gadou.
Klub, który ostatecznie zdecyduje się na pozyskanie 18-latka, musi liczyć się z trudnymi negocjacjami. Potulski jest związany z Mainz długoterminowym kontraktem, ważnym aż do końca czerwca 2028 roku. Co istotne, umowa nie zawiera klauzuli odstępnego.
Oznacza to, że potencjalny nabywca będzie musiał dojść do bezpośredniego porozumienia z włodarzami z Moguncji, którzy z pewnością podyktują za swój defensywny diament bardzo wysoką cenę.
Eksperci, analizy i ciekawostki. Oglądaj „Studio Mundial” codziennie o godz. 9:30 w WP SportoweFakty!