Dobijał się do okna sąsiada. Skończyło się aresztowaniem.

Policjanci, strażacy i pogotowie zostali wezwani do dwojga ludzi, którzy o świcie wspięli się na dach przybudówki i próbowali wejść do mieszkania na piętrze. Gdy po negocjacjach parę udało się sprowadzić na ziemię, rutynowa kontrola dokumentów ujawniła, że jeden z uczestników był poszukiwany.

Poszukiwany na dachu w Sopocie

Poszukiwany za przywłaszczenie mienia

Poszukiwany na dachu w Sopocie

nie, ale zawsze chciałem(am)
4%

nie, bo nie było potrzeby
41%

Do interwencji doszło w poniedziałek, 8 czerwca, kilka minut po godz. 5 rano. Patrol Referatu Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Sopocie otrzymał zgłoszenie dotyczące dwóch osób, które weszły na dach przybudówki przy jednym z budynków w mieście, a stamtąd próbowały dostać się do okna mieszkania znajdującego się na pierwszym piętrze.

Choć na pierwszy rzut oka mogło to wyglądać na niegroźny incydent, funkcjonariusze szybko ocenili, że sytuacja wymaga szerszego wsparcia. Ze względu na miejsce przebywania obu osób – na dachu, ponad poziomem ulicy oraz konieczność zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom zdarzenia, na miejsce zadysponowano straż pożarną oraz pogotowie.

Do pary siedzącej na dachu skierowana policję, straż i pogotowie.

43-letni mężczyzna dobrowolnie opuścił dach, a chwilę później uczyniła to samo towarzysząca mu 36-letnia kobieta. Nikomu nic się nie stało, a interwencja zakończyła się bez urazów i bez użycia siły.

43-latek z Gdańska ma więcej za uszami.

Poszukiwany za przywłaszczenie mienia

Gdy sytuacja była już pod kontrolą, policjanci przystąpili do standardowego sprawdzenia tożsamości obu osób. To właśnie wtedy wyszło na jaw, że 43-letni mieszkaniec Gdańska figuruje w policyjnych bazach jako osoba poszukiwana.

Mężczyźnie zarzucane jest przywłaszczenie mienia, którego miał się dopuścić niedawno Gdańszczanin został zatrzymany na miejscu, a następnie przewieziony do komendy policji, gdzie prowadzone są dalsze czynności wyjaśniające.