Z naszego punktu widzenia stawką spotkania była poprawa bilansu przed drugą częścią walki o awans na mundial, która toczyć się będzie jesienią. Holenderki z kolei liczyły po cichu na potknięcie Francji w rozgrywanym równolegle meczu z Irlandią i awans na pierwsze miejsce w grupie A2, które daje prawo gry na mistrzostwach świata. Pamiętamy, że w marcu Polki zremisowały z Oranje 2:2, ale później doznały czterech porażek, które nieco przyćmiły wizerunek kadry po udanym 2025 roku.

– ja wiem, że że już byśmy chcieli być Amerykankami Europy i tak dalej, natomiast potrzebujemy trochę spokoju w tym wszystkim. Nie chcę niczego odwracać i patrzeć w przeszłość, ale my dzisiaj naprawdę organizacją gry swoim zaangażowaniem, wieloma aspektami piłkarskimi i nie piłkarskimi, bo te nie piłkarskie też zrobiły robotę, naprawdę myślę, że dzisiaj jesteśmy w innym miejscu niż kiedyś – przekonywała po piątkowym przegranym 0:2 meczu z Francją w Gdańsku trener reprezentacji Polski Nina Patalon.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Ale strzał nożycami. To poezja futbolu

Tym razem jednak selekcjonerka nie mogła skorzystać z pauzującej za żółte kartki Martyny Wiankowskiej oraz kontuzjowanych Natalii Wróbel i przede wszystkim Ewy Pajor, która odczuwała trudy walki we wspominanym meczu z Francuzkami. Nasza kapitan dograła spotkanie do końca, ale schodziła z placu gry z grymasem bólu na twarzy.

Na szpicy zagrała więc Ewelina Kamczyk, która zagrała w biało-czerwonych barwach po raz 112. Dzięki temu zawodniczka AC Milan stała się samodzielną liderką, jeśli chodzi o liczbę występów w seniorskiej reprezentacji Polski. Wyprzedziła tym samym Marię Makowską, która 16 lat temu zagrała 111. spotkanie w kadrze narodowej.

Przez pierwszy kwadrans meczu w Almelo Polki musiały się nieco otrząsnąć, bo gospodynie po stawiły naszą defensywę w stan gotowości. Strzały Romee Leuchter czy Lineth Beerensteyn zostały zablokowane, ale to wszystko działo się bardzo blisko bramki Kingi Seweryn. Po piętnastu minutach Polki odpowiedziały strzałami Pauliny Tomasiak obronionymi przez Lize Kop – najpierw po kontrze, później głową po dośrodkowaniu z prawej strony.

W 24. minucie Oranje objęły prowadzenie. Esmee Brugts na linii pola karnego z lewej strony zakręciła Pauliną Tomasiak i Wiktorią Zieniewicz, po czym dośrodkowała na szósty metr do wbiegającej na główkę Wieke Kaptein. To wszystko działo się za szybko dla trzech otaczających ją obrończyń naszej kadry.

O ile w defensywie Polki nie wyglądały zbyt pewnie, o tyle w ataku zastrzeżenia można mieć – tylko i aż – do wykończenia. Kilka minut po stracie gola z kontrą ruszyły Polki – nad poprzeczką uderzyła Kamczyk. Po chwili też chybiła Tomasiak. Przed przerwą jeszcze próbowała Milena Kokosz, lecz albo była blokowana, albo brakowało celności.

Cztery minuty po wznowieniu piłka wpadła do holenderskiej bramki, ale ze spalonego. Z rzutu wolnego dośrodkowywała Kamczyk, a akcję zamknęła Paulina Dudek, lecz kapitan naszej kadry faktycznie ruszyła odrobinę za szybko.

Lecz wszystko, co najgorsze w tym meczu dopiero nadeszło w ostatnich 35 minutach gry. Po zderzeniu z rywalką ucierpiała Kinga Seweryn. Po interwencji lekarzy wróciła do gry, ale w 61. minucie musiała wyciągnąć piłkę z siatki po akcji rywalek. Wyrzut piłki z autu Kersin Casparij, piłka w pole karne, oddanie do Casparij, centra i piękne uderzenie z półwoleja Romee Leuchter na 2:0 dla Holandii.

Po kilkudziesięciu sekundach Seweryn musiała zostać zmieniona przez Kingę Szemik, bo ból barku był tak silny, że nie dała rady kontynuować gry. Piłkarki trenera Arjana Veurinka dalej ostrzeliwały naszą bramkę. W 81. minucie Wieke Kaptein świetnie zagrała na dobiegnięcie do Liz Rijsbergen w kontrataku i rozgrywająca drugie spotkanie w narodowych barwach Holenderka mogła cieszyć się z pierwszej swojej bramki.

120 sekund później Polki miały rzut karny po faulu Damaris Egurroli na Paulinie Tomasiak. Do piłki podeszła Ewelina Kamczyk i strzałem po ziemi w lewy dolny róg bramki zdobyła gola honorowego dla naszej drużyny.

Niestety, na więcej goli zespół trener Niny Patalon już stać nie było, choć jeśli chodzi o liczbę strzałów celnych, wcale tak nie odstawaliśmy od Pomarańczowych. Wynik jednak idzie w świat. Także ten związany z czwartym miejscem w grupie A2 z bilansem 0-1-5.

To jednak nie oznacza końca marzeń o awansie na mistrzostwa świata. 18 czerwca odbędzie się losowanie baraży, w których Polska ma zapewniony udział. W pierwszej rundzie, która odbędzie się w październiku, Biało-Czerwone będą mieć rozstawienie. Jeśli awansują dalej, to w drugiej – planowanej na przełom listopada oraz grudnia – już nie.

Holandia – Polska 3:1 (1:0)
1:0 – Wieke Kaptein 24′
2:0 – Romee Leuchter 61′
3:0 – Liz Rijsbergen 81′
3:1 – Ewelina Kamczyk 83′ – z karnego

Składy:

Holandia: Lize Kop – Lynn Wilms (60′ Kerstin Casparij), Dominique Janssen (46′ Renee van Asten), Veerle Buurman, Marisa Olislagers – Wieke Kaptein, Damaris Egurrola, Danielle van de Donk (60′ Victoria Pelova) – Lineth Beerensteyn (76′ Liz Rijsbergen), Romee Leuchter, Esmee Brugts.

Polska: Kinga Seweryn (67′ Kinga Szemik) – Wiktoria Zieniewicz, Paulina Dudek, Oliwia Woś, Jagoda Cyraniak (80′ Julia Walentowicz) – Adriana Achcińska (46′ Weronika Zawistowska), Patrycja Sarapata (67′ Gabriela Grzybowska), Milena Kokosz – Paulina Tomasiak, Ewelina Kamczyk, Nadia Krezyman (67′ Klaudia Maciążka).

Sędziowała: Fabienne Michel (Niemcy).

Żółte kartki: Brugts (Holandia) – Achcińska (Polska).

Eksperci, analizy i ciekawostki. Oglądaj „Studio Mundial” codziennie o godz. 9:30 w WP SportoweFakty!