Jakie zmiany organizacyjne wprowadzono w XII edycji półmaratonu.

Dlaczego mieszkańcy Wrocławia skarżą się na nocny półmaraton.

Jakie problemy zdrowotne zgłaszali uczestnicy biegu.

Nocny Wrocław Półmaraton to jedna ze sportowych wizytówek miasta. Z roku na rok impreza cieszy się jeszcze większym zainteresowaniem. W ubiegłym roku było 15 tys. pakietów. Tym razem – 6 czerwca – ulicami miasta przebiegło aż 22 tys. osób. Emocje wokół wydarzenia są spore – nie tylko sportowe. Część mieszkańców skarżyła się na hałas do późnych godzin, zakłócanie ciszy nocnej i sterty śmieci zostawionych przez uczestników. – Zadziwia mnie przeświadczenie, że w centrum miasta nie obowiązuje dbanie o dobrostan mieszkańców i wolno hałasować do woli – twierdzi jedna z Wrocławianek. 

Nocny Wrocław Półmaraton wywołał burzliwą dyskusję

W XII edycji
wrocławskiego półmaratonu wzięło udział około 22 tys. osób. Rekordowa frekwencja wymagała zmian organizacyjnych. Uczestnicy biegli nową trasą, z kolei start i metę przeniesiono na Tarczyński Arenę Wrocław. – Mierzymy wysoko i chcemy znaleźć się wśród najlepszych półmaratonów na kontynencie, obok takich imprez jak Lizbona, Paryż, Berlin czy Rzym – mówił Łukasz Wójcik, dyrektor Młodzieżowego Centrum Sportu. Półmaraton rozpoczął się o godz. 22 i trwał do ok. godz. 3 w nocy. Przez kilka godzin było słychać muzykę z rozstawionych na trasie punktów. Na to najczęściej skarżyli się mieszkańcy. 

– Jak najbardziej rozumiem samą inicjatywę, miasto na tym zarabia. Ale są przecież jakieś granice. Tak się składa, że pracuję w weekendy, zaczynam zmiany o godz. 6 rano. W środku nocy nie zmrużyłam oka, bo ktoś sobie postanowił odpalić muzykę na cały regulator – skarży się w rozmowie z RadioZET.pl pani Paulina. – Krew mnie zalewa, jak słyszę: „no daj spokój, przecież to tylko raz w roku”. Równie dobrze każdą imprezę można tak usprawiedliwiać. Poza tym większość biegaczy ma na trasie słuchawki, więc te głośniki naprawdę mogli sobie odpuścić – dodaje. 

Podobnych głosów jest więcej. – Zadziwia mnie przeświadczenie, że w centrum miasta nie obowiązuje dbanie o dobrostan mieszkańców i wolno hałasować do woli, „bo to miasto i się możesz przenieść na wieś”. Równie dobrze można pozbawić prowincje komunikacji autobusowej, bo autobusy to są w mieście – twierdzi kolejna Wrocławianka. – Mam radę dla prezydenta Sutryka. Jeżeli ktoś się poskarży na korki, niech odpowiada: „to zamieszkaj w lesie”, zamiast starać się coś zmienić na lepsze – dodaje ironicznie. 

Mieszkańcy skarżą się na paraliż komunikacyjny

Kolejnym problemem, na jaki zwracają uwagę mieszkańcy, jest paraliż komunikacyjny przed imprezą. – Znam sporo osób z Wrocławia, którzy białej gorączki dostają na wspomnienie tego nocnego półmaratonu. Jedni się cieszą, a inni siedzą zmęczeni po pracy kilkadziesiąt minut w tramwaju z nadzieją, że gdziekolwiek uda się dojechać. Ulice zakorkowane, pozamykane, już nawet hałas mi tak bardzo nie przeszkadza, jak to – skarży się pani Ilona. Wpisy w podobnym tonie publikowane są w mediach społecznościowych. 

„Ulice zamknięte od godz. 18.30, ludzie pracujący w Magnolii i w Pasażu Grunwaldzkim nie mogą wrócić normalnie z pracy. Moja córka po 12 godzinach pracy o godz. 21 nie ma jak się dostać do domu. Jakieś może inne rozwiązania transportu publicznego w tym czasie, bo o mieszkańcach się w ogóle nie myśli, liczy się lans” – pisze jedna z uczestniczek internetowej dyskusji. Są jednak i tacy, którzy bronią inicjatywy, wskazując na jej korzyści. 

– Raz w roku jest nocny półmaraton, jedna z największych imprez sportowych we Wrocławiu. Tysiące ludzi przyjeżdżają z całej Polski, hotele, restauracje i miasto na tym korzystają, a uczestnicy mają swoje święto. To nie jest codzienna dyskoteka pod oknem, tylko wydarzenie trwające kilka godzin – podkreśla pan Michał. – Rozumiem, że hałas może wkurzać, ale może warto zainwestować 2 zł w zatyczki do uszu – dodaje. Z kolei Krzysztof Niciejewski zaznacza, że jako radny osiedlowy dostał „kilkadziesiąt zgłoszeń od mieszkańców okolicznych budynków, że nie chcą czegoś takiego więcej pod swoimi oknami”. Jak pisze „Wrocławski reporter”, radny ze Starego Miasta zapowiada dalsze kroki, w tym zawiadomienie prokuratury w tej sprawie.

Problemy żołądkowe uczestników biegu

W sieci pojawiły się relacje nie tylko mieszkańców, ale i uczestników biegu. Wielu z nich skarżyło się nie na hałas, a problemy żołądkowe na trasie lub po zakończonym wyścigu. „Ja i moja koleżanka problemy z brzuchem. Biegamy sporo i nigdy nic nam nie było. Tutaj nagle nas dwie coś dopadło. Niezła męczarnia była” – pisze pani Marta. „Pierwszy raz widziałam, żeby tyle osób wymiotowało na powrocie do centrum” – dodaje pani Agata. „Mój znajomy również, po wypiciu wody na 5. km ból brzucha, na 15. km ostra biegunka i cały wczorajszy dzień również! To jest nie do pomyślenia” – czytamy w kolejnym komentarzu. Według niektórych uczestników problemy mogły mieć związek z wodą podawaną w punktach nawadniania na trasie. Była ona zapewniana przez MPWiK Wrocław.

– Zawsze dystrybuujemy ją w taki sam sposób. Niczego nie zmienialiśmy – wszystkie pistolety, węże i sprzęt są sterylne, przewożone w specjalnych workach, żeby mieć pewność, że są czyste – wyjaśniła w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” rzeczniczka prasowa spółki Martyna Bańcerek. – Powodów dolegliwości może być bardzo wiele: izotonik, żele, stres, dieta, warunki pogodowe, przygotowanie. Każdy organizm reaguje inaczej – dodała. 

Podczas nocnego półmaratonu biegli także pracownicy MPWiK. – To osoby, które piją kranówkę na co dzień, a mimo to po piętnastym kilometrze czuli rewolucje żołądkowe. To nie był efekt wody, tylko wysiłku – stwierdziła rzeczniczka. W internetowej dyskusji sporo osób deklaruje również, że nie miało żadnych problemów żołądkowych, mimo wypitej na trasie wody. „Korzystaliśmy z wody na każdym punkcie. Wszystko w porządku, nic się nie działo” – napisał pan Adam. „Ja piłam dużo wody, jadłam żele i też na stadionie. Wszystko ok” – dodała pani Alicja.

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET