
Tusk: z pojedynczych wyskoków medialnych zaczyna robić się fala
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Radek Pietruszka
Słowa, które są wypowiadane przez teoretycznie poważnych ludzi, będą ośmielać coraz większe grupy do tego, aby siać ksenofobię, pogardę dla ludzi o innych poglądach – powiedział w Sejmie Donald Tusk. Premier odniósł się do ostatnich wypowiedzi polityków PiS o osobach pochodzenia ukraińskiego.
Donald Tusk zabrał głos w Sejmie w trakcie debaty nad wnioskiem PiS o wotum nieufności wobec szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Na początku swojego przemówienia nawiązał do sytuacji, która – jak wspomniał – „w ostatnich dniach nabrała szczególnie mocnej barwy”. Szef rządu uściślił, że chodzi o wypowiedzi padające w mediach i ze strony polityków na temat osób pochodzenia ukraińskiego.
– Dzieją się rzeczy, padają słowa, pojawiają się idee, które są upokorzeniem dla każdego patrioty. Padają słowa w tej Izbie, padają słowa w mediach, w debatach publicznych, które coraz częściej wskazują, że z pojedynczych incydentów, wyzwisk, wyskoków medialnych zaczyna robić się fala – zauważył premier.
Zwrócił uwagę, że ta „fala nie tylko upokarza przyzwoitych, uczciwych, patriotycznych Polaków, ale zaczyna być niebezpieczna z punktu widzenia istoty Rzeczpospolitej”.

Donald Tusk w Sejmie
Źródło zdjęcia: PAP/Radek Pietruszka
Tusk: to będzie ośmielać coraz większe grupy do tego, aby siać ksenofobię,
Tusk ocenił, że ostatnie wypowiedzi polityków opozycji „składają się w jedną, coraz bardziej niepokojącą całość”. – Nikt nie może pozostać obojętnym wobec tego, co coraz częściej słyszymy już nie z ust politycznych chuliganów, ale z ust politycznych liderów opozycji – mówił.
– Słowa, które są wypowiadane przez teoretycznie poważnych ludzi, będą ośmielać coraz większe grupy do tego, aby siać ksenofobię, pogardę dla ludzi o innych poglądach, pogardę (dla ludzi o innym) pochodzeniu, które „nie odpowiada wzorom czystej polskości, czystej rasy” i tak dalej – ostrzegał premier, zwracając się do opozycji.
Posłowie opozycji zaatakowali we wtorek z sejmowej mównicy wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego za słowa, że członkowie UPA to „trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni”. We wtorek Przemysław Czarnek w trakcie obrad Sejmu żądał zwołania konwentu seniorów celem wyjaśnienia – jak mówił – „dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków”. Występujący zaraz po nim były poseł PiS – obecnie niezrzeszony – Janusz Kowalski zapowiedział kontrolę poselską w sprawie „ukrainizacji” administracji rządowej.
Tusk do polityków PiS: napędzacie falę, ale sami padniecie jej ofiarą
Tusk cytował w środę słowa Czarnka z wtorkowego posiedzenia Sejmu, w trakcie którego poseł PiS powiedział również, że rząd to „pasożyty i zdrajcy narodu polskiego”.
– Jeśli naprawdę będziecie kontynuować marsz w stronę tego brunatnego politycznego krajobrazu, jeśli naprawdę będziecie śledzili i lustrowali (…) kto w urzędach polskich ma jakie pochodzenie (…) Jeśli to zacznie decydować, to wy też padniecie ofiarą tego trendu – ostrzegał.
– Dzisiaj napędzacie tę falę, ale sami padniecie ofiarą tej fali, jeśli się nie zatrzymacie – powiedział Tusk i zaapelował do posłów po prawej stronie sali plenarnej: – Jesteście w przededniu tego, opamiętajcie się, zatrzymajcie się, jest jeszcze czas.
– Im więcej ludzi, którzy pełnią jakieś poważne funkcje polityczne, zacznie się bawić w tego typu argumentację, tym bardziej zagrożone będą fundamenty Rzeczpospolitej – podkreślał szef rządu.
Tusk przypomniał przy tym „piękne momenty”: powstanie Solidarności oraz pomoc Ukraińcom po inwazji Rosji. – Polska pokazywała najpiękniejszą twarz polityki, jaką można sobie wyobrazić, ale to się przekładało nie tylko na wielką satysfakcję moralną Polaków. W tym też jest interes, czysty, zimny interes polityczny – stwierdził. – Polska o dobrej reputacji, Polacy żyjący w elementarnej zgodzie, Polacy nieszczujący siebie nawzajem, nieszukający różnic etnicznych, genealogicznych. Tacy Polacy nie tylko imponują światu, ale budują naprawdę potęgę Rzeczpospolitej – dodał.
OGLĄDAJ: Marcin Kierwiński obroniony. Sejm zdecydował
