W Sejmie trwała burzliwa dyskusja nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Sejm wniosek odrzucił.Przed głosowaniem na mównicy pojawił się premier Donald Tusk, który stanął w obronie członka swojego rządu. Chwilę wcześniej w wypowiedzi poruszył również inne kwestie — m.in. sprawę wiceministra Andrzeja Szeptyckiego. Odniósł się również do słów posła PiS Przemysława Czarnka, który z mównicy sejmowej pytał „dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków”, atakując Szeptyckiego.Donald Tusk ostro do posłów PiS. „Chcecie po nazwiskach sprawdzać?!”
— Pojawiają się idee, które są upokorzeniem. Padają słowa w debacie publicznej, w Sejmie, które wskazują, że z pojedynczych incydentów, wyzwisk zaczyna robić się fala, która nie tylko upokarza przyzwoitych ludzi, ale jest też groźna z punktu widzenia istoty Rzeczpospolitej. Mówię tu o słowach jak „jak człowiek o pochodzeniu ukraińskim jest ministrem w polskim rządzie”. […] Nikt nie może pozostać wobec tego obojętny, bo słowa te padają z ust liderów opozycji — teoretycznie ludzi poważnych, którzy ośmielają ludzi do ksenofobii i pogardy — mówił Tusk.
— Chcecie po nazwiskach sprawdzać, kto pracuje, w jakim urzędzie. To będą się pytać posła Szrota, posła Schreibera, jacy są ich przodkowie — mówił premier.
— Panie Antoni, zburz pan pomnik Zygmunta III Wazy, bo to był Szwed — powiedział z mównicy sejmowej premier Donald Tusk do posła PiS Antoniego Macierewicza.