
Hiszpanie nie mają gdzie mieszkać. Protestują przeciwko polityce mieszkaniowej
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Budownictwo pod Warszawą nie tylko dogania stolicę, ale staje się trwałym trendem na rynku nieruchomości – wynika z raportu Otodom. Deweloperzy uruchamiają tam niemal tyle samo inwestycji i uzyskują więcej pozwoleń niż w Warszawie.
Po raz pierwszy w historii rynku nieruchomości w aglomeracji warszawskiej powstaje niemal tyle samo domów i mieszkań, co w samej stolicy – wynika z nowego raportu Otodom.
– W okresie od maja 2025 do kwietnia 2026 roku firmy deweloperskie rozpoczęły w Warszawie budowę około 12,5 tysiąca mieszkań i domów. W tym samym czasie w aglomeracji warszawskiej uruchomiono inwestycje obejmujące niemal tyle samo, bo aż 12,1 tysiąca lokali – przekazała Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom.
Jak zaznaczyła, skala inwestycji w Warszawie bywała w przeszłości nawet dwukrotnie wyższa niż dziś. Z kolei dla warszawskiego obwarzanka obecny wynik jest po prostu rekordowy.
Ekspertka: to nie tylko chwilowa anomalia, ale trend
Zdaniem Kuniewicz, „obserwowana zmiana to nie tylko chwilowa anomalia, ale trend, który będzie kształtować przyszłość całego rynku”.
– Potencjał rozwoju budownictwa deweloperskiego, wyrażony w uzyskanych pozwoleniach na budowę, jest obecnie większy w obwarzanku niż w samej Warszawie. W ciągu ostatnich 12 miesięcy deweloperzy uzyskali tam zgodę na realizację o blisko 2,7 tys. mieszkań i domów więcej niż w stolicy – wyjaśnia.
Jak wyjaśnia Otodom, „rekordowa podaż poza miastem zwiększa konkurencję wobec samej stolicy, gdzie stawki ofertowe nowych mieszkań rosną w tempie 14 proc. rok do roku. Obecnie firmy deweloperskie chcą za lokal w Warszawie średnio 20,1 tys. zł m kw., podczas gdy w obwarzanku – 12 tys. zł m kw.” – czytamy.
– Rekordowa liczba rozpoczętych budów w aglomeracji warszawskiej sprawia, że szukający własnego M zyskują ogromny wybór nowych domów i mieszkań tuż za granicami administracyjnymi stolicy. Trzeba jednak pamiętać, że ewentualne oszczędności przy zakupie tańszego mieszkania pod miastem przeniosą ciężar między innymi na codzienne dojazdy – podsumowuje Kuniewicz.
OGLĄDAJ: TVN24
