FIFA wyznaczyła Wiltona Sampaio do posędziowania meczu otwarcia mistrzostwa świata 2026. W nim nie doszło do niespodzianki, ponieważ faworyzowany gospodarz – reprezentacja Meksyku zwyciężyła 2:0 z RPA. Mecz przejdzie do historii mundiali prawdopodobnie z innego powodu – jeszcze nigdy na inaugurację mistrzostw świata nie było trzech czerwonych kartek w meczu. A w czwartek wieczorem czasu polskiego właśnie tyle było.

Wilton Sampaio przedwcześnie wyrzucił z boiska dwóch zawodników z RPA i już w samej końcówce spotkania jednego Meksykanina. Jedna z sytuacji była kontrowersyjna, przynajmniej zdaniem selekcjonera gości. Hugo Broos miał pretensje do brazylijskiego sędziego, czego nie ukrywał na konferencji prasowej. Przeczytaj więcej o słowach selekcjonera TUTAJ.

Chodzi o drugie wykluczenie, które dotknęło Thembę Zwane. Po obejrzeniu powtórek z VAR-u brazylijski sędzia zdecydował się na pokazanie czerwonej kartki za uderzenie w twarz przeciwnika. Wilton Sampaio detalicznie obejrzał nagranie, po czym, zgodnie z nową zasadą FIFA, musiał przed mały mikrofon wytłumaczyć decyzję kibicom na stadionie i przed telewizorami. Sprzęt sędziów jest połączony z systemem nagłośnienia.

I tu rozpoczęła się zabawna scena. Początkowo tłumaczenie sędziego nie brzmiało ani trochę zrozumiale. Język angielski pewnie nie był konikiem brazylijskiego sędziego w szkole, a późniejsze nadrabianie zaległości cudów nie zdziałało. Do poziomu zaawansowanego trochę brakuje.

Końcówka wypowiedzi była już całkiem zrozumiała, ale co się nagrało, to pozostanie w sieci na zawsze. Reprezentanci RPA mieli bezcenne miny, kiedy słuchali Wiltona Sampaio. W ferworze boiskowych wydarzeń, na wypełnionym po brzegi stadionie, zrozumienie nie było proste.

Nagranie z sędzią oraz zawodnikami z RPA obiegło sieć i jest jednym z większych hitów pierwszego, mundialowego dnia.

Wilton Sampaio jest doświadczonym sędzią międzynarodowym i od lat należy do grona arbitrów prowadzących najważniejsze spotkania pod egidą FIFA. Powierzenie mu prowadzenia meczu otwarcia mistrzostw świata 2026 jest potwierdzeniem zaufania, a wyciągnięciem czerwonej kartki z kieszonki trzy razy zapisał się w historii mundiali.

Przy okazji został bohaterem wirala, zapewne jednego z wielu, które obiegną sieć przez ponad miesiąc trwania turnieju.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Ale strzał nożycami. To poezja futbolu