Zaczęło się od prostego wycieku. Tak się przynajmniej wydawało. Z zapisu transmisji wynika, że w pewnym momencie gdzieś z górnej części ściany zaczęła lecieć woda. Najpierw bardzo delikatnie. Szybko jednak się okazało, że wyciek jest znacznie większy.

Takiego zalania mieszkania jeszcze nie widziałem. I u mnie kilkukrotnie zdarzało się, że sąsiedzi mnie zalewali, ale tutaj to był kompletnie inny poziom. Podczas transmisji na kanale „Gensyxa”, nagle ze ściany zaczęła ciec woda. Nic wielkiego. W pewnym momencie musiała albo pęc rura, albo sąsiedzi po prostu zalali to mieszkanie.

Inaczej wiem, no wygląda absurdalnie:

VideoVideo

Streamer i streamerka mogli sobie dosłownie pływać w tym mieszkaniu. W tych wszystkich krzykach i po bardzo pobieżnym przetłumaczeniu wychodzi mi na to, że oni przeklinają na sąsiadów. Tam pojawia się między innymi zdanie:

„Mam w d… tych sąsiadów”, ale nie wiem, czy to się odnosi do tego, że oni mają sąsiadów na dole, czy to sąsiedzi ich zalali i stąd takie słowa.

VideoVideo

Po kilku minutach lania się wody stream został kompletnie wyłączony. Zapis transmisji nadal jest dostępny na kanale, więc jak ktoś chce, to może sobie go odpalić. Najdziwniejsze, że tam w pewnym momencie ta woda kompletnie przestała lecieć. Ktoś albo ją zakręcił, albo cała ta akcja była ustawiona. Obie te wersje są prawdopodobne.

W komentarzach czytam, że niektórzy piszą o greenscreenie. Inni ich wyśmiewają. Odpaliłem sobie streama sprzed kilku dni i pokój wygląda w zasadzie tak samo:

Nie wydaje się więc, by to był greenscreen. Co najwyżej jest to po prostu ustawka. Ale po co w takim razie streamerzy aranżowaliby taki zalanie? To byłaby najgłupsza ustawka w historii Twitcha, ale z drugiej strony… W tych czasach wszystko jest możliwe.