Sytuacja przed tym meczem była banalnie prosta. Aby wyjść z grupy konieczne było zwycięstwo ze Szwajcarią, która popołudniu pokonała Portugalię.

Podobnie jak w czwartek, tak i teraz Polacy byli faworytem. I choć było trochę niedociągnięć w ich grze, to na bardzo przeciętną (by nie powiedzieć słabą) Szwajcarię wystarczyło w zupełności.

Nerwów było sporo. Pomyłki sektorowe, brak potrójnych, pudłowane podwójne. To nie był wybitny występ Krzysztofa Ratajskiego i Sebastiana Białeckiego.

Na szczęście rywale też mylili się w kluczowych momentach, dzięki czemu Polska ostatecznie wygrała 4:2 i awansowała do 1/8 finału World Cup of Darts. Średnia Polaków? 87,92. Szwajcarów? 80,24.

ZOBACZ WIDEO: Niesamowity gest Mai Chwalińskiej. „Pomogła z resztek, które jej zostały”

Indywidualnie – Ratajski zagrał na średniej 88,42, Białecki 87,33, czyli troszeczkę poniżej swojego poziomu, natomiast rywale wypadli jeszcze gorzej. Stefan Bellmont osiągnął poziom 86,17, a Marcel Walpen zaledwie 73,56.

Zaczęło się bardzo powoli. Jak wspomnieliśmy – Polacy często mylili sektory, brakowało tzw. ognia na punktacji.

Jednak na koniec jest awans i to jest najważniejsze. O stylu za chwilę wszyscy zapomną. Co dalej? Kolejnego rywala poznamy dopiero po rozegraniu wszystkich spotkań grupowych. Wyłoni go losowanie.

Polska (Krzysztof Ratajski, Sebastian Białecki) – Szwajcaria (Stefan Bellmont, Marcel Walpen) 4:2

*

Dzięki temu Polacy zarobili już 10 tys. funtów (do podziału). Tyle otrzymują drużyny, które dotarły do 1/8 finału. A dalej stawki tylko rosną.

Zwycięstwo – 100 tys. funtów
Finał – 48 tys. funtów
Półfinał – 30 tys. funtów
Ćwierćfinał – 20 tys. funtów
1/8 finału – 10 tys. funtów