Ponad 9 tysięcy zdjęć lotniczych, 2 tysiące kilometrów lotów pomiarowych oraz dane umożliwiające analizę przestrzeni od poziomu całych osiedli aż po pojedyncze drzewa. Tak w liczbach wygląda projekt LIFE COOLCITY. To jedyne takie przedsięwzięcie w Europie. Dzięki wykorzystaniu danych lotniczych i zaawansowanych technologii Wrocław zyskał najdokładniejszy w historii cyfrowy obraz miasta. Obejmuje on drzewa i tereny zieleni, zasoby wody, poziom nasłonecznienia, a także miejsca szczególnie narażone na przegrzewanie czy podtopienia. Na podstawie tych informacji miasto zaplanuje kolejne inwestycje związane z błękitno-zieloną infrastrukturą.

W tym artykule przeczytasz:

Po co robiono specjalistyczne naloty nad Wrocławiem.Jak wykonuje się zdjęcia satelitarnych pojedynczego drzewa.Dlaczego woda musi być pod kontrolą w czasach zmian klimatu.

Jeszcze rok temu mieszkańcy zastanawiali się, dlaczego nad Wrocławiem regularnie krąży niewielki samolot. Dziś wiadomo, że maszyna realizowała jeden z najbardziej zaawansowanych pomiarów środowiska miejskiego w Europie.

Specjalistyczne naloty nad Wrocławiem

Firma MGGP Aero wysłała w niebo specjalistyczny samolot, który wykonywał loty na wysokości około 1,5 kilometra. Załoga zebrała dane, które następnie posłużyły do stworzenia szczegółowego cyfrowego modelu miasta. Maszyna, wyposażona w zaawansowane sensory i kamery pomiarowe, przeanalizowała blisko 300 kilometrów kwadratowych powierzchni Wrocławia. W trakcie misji wykonano ponad 2 tysiące kilometrów lotów pomiarowych oraz ponad 9 tysięcy zdjęć.

– Miasta przyszłości nie będą zarządzane na podstawie szacunków czy pojedynczych obserwacji, ale rzetelnych danych. Dzięki projektowi LIFE COOLCITY Wrocław jako pierwszy w Europie zyskuje narzędzia, które pozwalają nam zobaczyć miasto w niespotykanej dotąd skali i dokładności. Wykorzystujemy wiedzę, technologię i innowacje po to, by podejmować lepsze decyzje dotyczące zieleni, wody i przestrzeni miejskiej, a w efekcie tworzyć miasto bardziej odporne na zmiany klimatu i przyjazne mieszkańcom – mówi Katarzyna Szymczak-Pomianowska, dyrektor Departamentu Strategii i Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Life Coolcity.Fot. Urząd Miejski Wrocławia.
Od zdjęć satelitarnych do poziomu pojedynczego drzewa

Eksperci rozpoczęli prace od analizy zdjęć satelitarnych, jednak szybko zdecydowali się na znacznie dokładniejsze pomiary. W rezultacie przeszli od obserwacji z poziomu kosmosu do analizy pojedynczych drzew.

– Zbieranie informacji o Wrocławiu zaczęliśmy od danych satelitarnych ale my potrzebowaliśmy o wiele więcej. Dlatego przeszliśmy drogę od poziomu kosmosu do poziomu pojedynczego drzewa. Żeby pozyskać naprawdę dokładne dane, użyliśmy naszych specjalistycznych samolotów wyposażonych w zaawansowane sensory i kamery pomiarowe. Nasze kamery potrafią nie tylko przeskanować i zbadać przestrzeń miasta fragment po fragmencie, ale też policzyć drzewa i od razu sprawdzić, czy są w dobrej formie – tłumaczy Łukasz Sławik, członek zarządu MGGP Aero.

Po zakończeniu nalotów specjaliści rozpoczęli wielomiesięczne opracowywanie materiału. Zespół wykorzystał algorytmy sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, które rozpoznawały elementy przestrzeni miejskiej oraz tworzyły szczegółowe mapy środowiska.

– Dzięki temu powstał cyfrowy model miasta o dokładności, jakiej wcześniej nie mieliśmy. Pomiary wykonywano w różnych porach roku i w różnych okresach wegetacji roślin. Mamy teraz mapy, na których widzimy gatunki drzew, jesteśmy w stanie określić wielkość ich koron, ocenić ich kondycję, a nawet śledzić zmiany zachodzące w czasie – zaznacza Grzegorz Synowiec, zastępca dyrektora Wydziału Klimatu i Energii, Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Dla porównania jedna osoba potrzebowałaby około 24 lat, aby ręcznie zinwentaryzować ponad 2 miliony drzew rosnących w mieście. Tymczasem dzięki technologii wykonano tę pracę w ciągu kilku dni nalotów oraz kolejnych miesięcy analiz.

Life Coolcity.Fot. Urząd Miejski Wrocławia.
Woda pod kontrolą w czasach zmian klimatu

Zmiany klimatu przynoszą zarówno długie okresy suszy, jak i gwałtowne opady. Dlatego projekt uwzględnia szczegółową analizę obiegu wody w przestrzeni miejskiej. Nowe narzędzia wskazują miejsca, w których deszczówka odpływa zbyt szybko, identyfikują obszary zagrożone podtopieniami oraz pomagają zaplanować rozwiązania retencyjne.

– Zmiany klimatu sprawiają, że coraz częściej mierzymy się jednocześnie z długimi okresami suszy i gwałtownymi opadami deszczu. Choćby wczoraj w ciągu niespełna dwóch godzin spadło 20 litrów wody/m2, czyli 1/3 średniomiesięcznych opadów dla czerwca w naszym mieście. Stąd MPWiK wspólnie z Urzędem Miasta od lat rozwija i realizuje założenia Strategii Gospodarowania Wodami Opadowymi. Cel jest prosty: zatrzymywać deszczówkę jak najbliżej miejsca, w którym spadła, by nie obciążać miejskiej kanalizacji, dbając jednocześnie o mieszkańców i przyrodę. Projekt LIFE COOLCITY pozwala nam wejść na kolejny poziom. Dzięki niezwykle szczegółowym danym możemy jeszcze lepiej zrozumieć, jak woda funkcjonuje w przestrzeni miasta, gdzie ją zatrzymywać i jak projektować błękitno-zieloną infrastrukturę, aby skuteczniej chroniła mieszkańców przed skutkami suszy i nawalnych deszczy – opowiada Przemysław Gałecki, wiceprezes MPWIK Wrocław.

Life Coolcity.Fot. Urząd Miejski Wrocławia.
COOLCITY jako system wsparcia decyzji

Projekt nie kończy się na inwentaryzacji zieleni. System COOLCITY umożliwia symulowanie skutków planowanych inwestycji jeszcze przed ich realizacją. Urzędnicy sprawdzą, gdzie nowe drzewa przyniosą największe korzyści, gdzie warto utworzyć ogrody deszczowe lub zbiorniki retencyjne, a także w których miejscach należy zwiększyć powierzchnię biologicznie czynną.

Co więcej, system porównuje różne warianty działań i pokazuje ich przewidywany wpływ na środowisko oraz komfort życia mieszkańców. Dzięki temu Wrocław podejmie decyzje w oparciu o szczegółowe dane, prognozy i realne potrzeby miasta, a jednocześnie zwiększy swoją odporność na skutki zmian klimatu.