Kandydatury na prezydenta Krakowa są przede wszystkim partyjne. Brakuje samorządowego profesjonalisty – ocenia politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
To, że kandyduje polityk albo celebryta, to nic nadzwyczajnego. Nie widzę kandydata, który zajmowałby się czymś co zwróci uwagę Krakowian – uważa prof. Andrzej Piasecki.
Wśród kandydatów na urząd prezydenta Krakowa brakuje samorządowego profesjonalisty, np. profesora, który wzbudziłby zaufanie – ocenia.
Zaznacza, że duże szanse w wyborach w Krakowie miałby Łukasz Gibała. Z kolei Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury.
Kandydatury na prezydenta Krakowa są przede wszystkim partyjne
W opinii politologa prof. Andrzeja Piaseckiego z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, obecne kandydatury na prezydenta Krakowa są przede wszystkim partyjne, w tym są efektem kompromisów partyjnych, lub wynikają z własnych aspiracji, chęci zabłyśnięcia.
To, że kandyduje polityk albo celebryta, to nic nadzwyczajnego. Nie widzę kandydata, który poza polityką zajmowałby się czymś, czym mógłby zwrócić uwagę Krakowian
– powiedział politolog.
Wśród kandydatów na prezydenta Krakowa brakuje samorządowego profesjonalisty
Jak dodał, obecni kandydaci nie tworzą nowej oferty politycznej lub samorządowej.
Wśród kandydatów na urząd prezydenta Krakowa brakuje samorządowego profesjonalisty, np. profesora, który wzbudziłby zaufanie
– powiedział politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
Odnosząc się do obiegowej opinii, że Krakowianie chcieliby profesora, ocenił, że największe szanse na wygraną miałby profesjonalista w danej dziedzinie zawodowej, który ma swój osobisty elektorat, poszerzony dzięki poparciu partii.
Równocześnie zauważył, że krakowscy profesorowie, którzy mogli mieć propozycje kandydowania, zapewne nie chcieli uczestniczyć w tej poreferendalnej licytacji na obietnice.
Politolog: Łukasz Gibała miałby duże szanse w wyborach w Krakowie
Radny miejski Łukasz Gibała, główny kontrkandydat Aleksandra Miszalskiego (KO) w wyborach samorządowych 2024 r., nie ogłosił jeszcze swojej kandydatury na włodarza miasta.
Tymczasem w ocenie politologa w momencie przesytu kandydatów partyjnych Gibała, prezentujący się jako kandydat bezpartyjny, miałby duże szanse na dobry start w tych wyborach.
Politolog: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury
Zapytany o to, czy kobieca kandydatura KO i PSL – senator Monika Piątkowska – nie zmniejsza szans na wygraną, odpowiedział, że płeć ma znaczenie drugorzędne.
Słabością tej kandydatury nie jest płeć, ale partyjne nominowanie przez dwóch liderów w Warszawie, którym ta kandydatka była chyba bardziej potrzebna niż lokalnemu elektoratowi Koalicji Obywatelskiej (do której Piątkowska nie należy) czy wyborcom PSL, których w Krakowie jest niewielu
– powiedział prof. Piasecki.
Przypomniał, że w 2002 r. w prawicowym Krakowie wybory prezydenckie wygrał kandydat lewicowy – Jacek Majchrowski.
To chyba było większe zaskoczenie niżby to była kobieta z obozu centroprawicy
– ocenił politolog.
Jego zdaniem Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury. To dlatego, że – jak uzasadnił profesor – miała kiepski start, kojarzona jest z dwiema partiami, nie posiada też osobistego elektoratu. Poza tym – według eksperta – to będzie dla niej trudna kampania z powodu rozwiązania regionalnych struktur partii rządzącej.
Taki wynik mógłby przypieczętować historię złych kandydatów KO
Brak wejścia Piątkowskiej do drugiej tury może być – według politologa – przypieczętowaniem historii złych kandydatów Koalicji Obywatelskiej, wcześniej Platformy Obywatelskiej w Krakowie.
Prof. Piasecki przypomniał, że od 2002 r. kandydaci PO na prezydenta Krakowa nie mieli tu trwałych sukcesów mimo sprzyjającego elektoratu. Tylko Stanisławowi Kracikowi w 2010 r. udało się wejść do drugiej tury wyborów prezydenckich; Kracik przegrał wówczas z Jackiem Majchrowskim. W 2024 r. Aleksander Miszalski – jak powiedział politolog – z ledwością wygrał wybory, ale i tak długo nie porządził.
Frekwencja w wyborach w Krakowie będzie prawdopodobnie niska
Frekwencja w wyborach będzie prawdopodobnie niska, bo tak jest zazwyczaj w wyborach przedterminowych. Elektoraty zdyscyplinowane mogą być wyrównane, ale zdecyduje elektorat osobisty kandydata, którego najlepiej zapamiętają Krakowianie. I to nie tylko przy okazji kampanii
– podsumował prof. Andrzej Piasecki.
Wybory przedterminowe w Krakowie. Są kandydaci na prezydenta
Dotychczas kandydowanie na prezydenta Krakowa zapowiedzieli:
Marian Banaś – były prezes Najwyższej Izby Kontroli,
Bartosz Bocheńczak (Konfederacja),
Michał Drewnicki (PiS),
Daria Gosek-Popiołek (Nowa Lewica),
Jan Hoffman – jeden z inicjatorów referendum odwoławczego prezydenta miasta,
Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej),
Aleksandra Owca (Partia Razem),
Sławomir Pietrzyk (Socjaldemokracja Polska),
Monika Piątkowska (KO, PSL),
Marta Ratuszyńska (ugrupowania Dobry Radom),
Marianna Schreiber – celebrytka,
Grażyna Zofia Świat (Bezpartyjni Samorządowcy Małopolski),
Łukasz Wantuch – były radny Krakowa Łukasz Wantuch.
Data przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa nie jest jeszcze znana
Przedterminowe wybory w stolicy Małopolski odbędą się w wyniku odwołania w referendum Aleksandra Miszalskiego.
Data wyborów prezydenta Krakowa nie jest jeszcze znana – Kodeks wyborczy wskazuje, że powinny się one odbyć w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum.






