Polska jeszcze nigdy w historii nie awansowała do ćwierćfinału World Cup of Darts, a bierzemy w tym turnieju udział po raz piętnasty. I – niestety – marzenia trzeba odłożyć przynajmniej o rok.
W meczu 1/8 finału lepsi okazali się Irlandczycy. Krzysztof Ratajski i Sebastian Białecki nie zagrali źle, paradoksalnie był to ich najlepszy mecz podczas turnieju we Frankfurcie. Tylko co z tego, skoro rywale wznieśli się na jeszcze wyższy poziom (choć nie do końca oddają to końcowe średnie obu ekip).
Można żałować, że Polacy nie poszli za ciosem. Odrobili straty z 2:5 na 5:5, jednak później wpadli w kryzys, rywale odpowiedzieli trzema wygranymi legami z rzędu i to ostatecznie to oni awansowali do ćwierćfinału.
I cóż, Polska jedzie do domu, a Ratajski z Białeckim otrzymają po 5 tys. funtów.
ZOBACZ WIDEO: Polak miażdży. Amerykański sen trwa
W fazie grupowej nie mieliśmy większych problemów. 4:1 z Portugalią, 4:2 ze Szwajcarią – robota została wykonana. Jednak losowanie 1/8 finału mogło ułożyć się trochę lepiej. Trafiliśmy na Irlandię, która ma za sobą równie udane pierwsze dwa dni. Jeśli spojrzymy na średnie, to Irlandczycy wypadli nieznacznie lepiej od Polaków.
W skrócie: można było wylosować lepiej.
W porównaniu do fazy grupowej zaszła jedna, ale dość istotna zmiana. Graliśmy już nie do czterech, a do ośmiu wygranych legów. Format się wydłużył.
Pierwszy problem? Przegrana walka o środek, czyli rywale zaczynali mecz. Drugi? Daliśmy się przełamać w czwartym legu. Trzeci? Irlandia grała po prostu fenomenalnie i nie wybaczała pomyłek.
Było już 5:2, rywale mieli lotkę na 6:2, ale pomylił się William O’Connor. To mógł być kluczowy moment. Polska wróciła do gry, odrobiła straty (i to z nawiązką) i kilka minut później był już remis. Szkoda tylko, że później powróciły błędy z początku. Irlandczycy obniżyli loty, lecz otrzymali od Polaków dość dużo prezentów. Podpięliśmy ich do tlenu i zostaliśmy za to ukarani.
Trochę liczb – Irlandia zagrała na średniej 92,21, Polska osiągnęła wynik 91,71. Mecz był wyrównany, decydowały detale.
Irlandia (William O’Connor, Mickey Mansell) – [b]Polska (Krzysztof Ratajski, Sebastian Białecki) 8:5[/b]