Najważniejsze informacje:
- — Miejsce pamięci nie może być przestrzenią wykorzystywaną przez osoby i środowiska relatywizujące, fałszujące lub negujące fakty dotyczące zbrodni popełnionych w obozie Auschwitz — oświadczył rzecznik Muzeum Auschwitz
- „To niedopuszczalny brak szacunku dla pamięci o ofiarach i haniebne blokowanie Polakom możliwości czczenia własnej, bolesnej historii” — ocenili przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej
- Były więzień obozu Bogdan Bartnikowski podczas obchodów zwrócił uwagę, że Auschwitz-Birkenau był obozem zagłady, w którym dokonał się Holokaust. — Zaczynał się on jednak, jako obóz dla Polaków. Musimy o tym pamiętać — podkreślił
Muzeum Auschwitz poinformowało w niedzielę o niewpuszczeniu przedstawicieli partii Grzegorza Brauna na obchody 86. rocznicy deportacji Polaków do obozu. — Decyzja [o niewpuszczeniu na uroczystość] wynika z faktu, iż w ostatnim czasie członkowie tej formacji wielokrotnie publicznie głosili tezy negujące istnienie komór gazowych, które wykorzystywano w obozie do mordowania ludzi — poinformował rzecznik muzeum Bartosz Bartyzel.
— Nikt z nich nie odwołał swoich słów ani za nie publicznie nie przeprosił. Szczególnie poruszyło to środowisko ocalałych. Swoje oburzenie i niepokój dotyczące obecności tych środowisk w miejscu pamięci w Narodowym Dniu Pamięci przekazywali oni dyrekcji muzeum — dodał.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Muzeum Auschwitz nie wpuściło ludzi Grzegorza Brauna. „Policzek wobec więźniów i ocalałych”
Rzecznik muzeum zaznaczył, że „negowanie istnienia komór gazowych to haniebne uderzenie w pamięć o wszystkich ofiarach: Żydach, Polakach, Romach, czy jeńcach sowieckich”. — To także policzek wymierzony zarówno w tych więźniów, którzy ryzykowali życiem, by dokumentować i przekazywać prawdę o niemieckich zbrodniach, jak i w ocalałych, którzy do dziś noszą w sobie traumę swoich osobistych losów — podkreślił.
— Miejsce pamięci nie może być przestrzenią wykorzystywaną przez osoby i środowiska relatywizujące, fałszujące lub negujące fakty dotyczące zbrodni popełnionych w obozie Auschwitz. (…) Nie jest też przestrzenią na partyjny wiec. Nie pozwolimy, by negacjonizm zapanował w dniu rocznicowych obchodów, zwłaszcza że ich głównymi uczestnikami byli ostatni ocalali — podkreślił.
Konfederacja Korony Polskiej krytykuje decyzję. „Haniebne”
Konfederacja Korony Polskiej w mediach społecznościowych także przekazała, że jej delegacja z posłem Romanem Fritzem na czele, nie została wpuszczona. „Budzi to najwyższe oburzenie” — czytamy we wpisie.
„Zamiast godnie oddać hołd zamordowanym Rodakom na terenie obozu, polscy patrioci zostali zablokowani i zmuszeni do złożenia wieńców upamiętniających pod zewnętrznymi murami” — napisali przedstawiciele partii. „To niedopuszczalny brak szacunku dla pamięci o ofiarach i haniebne blokowanie Polakom możliwości czczenia własnej, bolesnej historii” — dodali.
86. rocznica deportacji Polaków do Auschwitz. „Zaczęło się jako obóz dla Polaków”
Podczas niedzielnych uroczystości obecny był m.in. Bogdan Bartnikowski, który został deportowany do obozu w sierpniu 1944 r. z powstańczej Warszawy jak nastolatek. Były więzień podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że zachowanie pamięci o Polakach przywiezionych do obozu 14 czerwca 1940 r. jest obowiązkiem.
Uczestnik obchodów zwrócił uwagę, że Auschwitz-Birkenau był obozem zagłady, w którym dokonał się Holokaust. — Zaczynał się on jednak, jako obóz dla Polaków, polskiej inteligencji, polskich działaczy społecznych, księży i bardzo często młodych ludzi. Musimy o tym pamiętać — podkreślił. — Będziemy tutaj do końca przychodzili, dokąd ta garstka nas, ocaleńców może się poruszać — dodał.
Karol Nawrocki: to jeden z fundamentów naszej wspólnoty narodowej
Uroczystości odbyły się pod patronatem prezydenta Karola Nawrockiego. W liście do uczestników obchodów, polski przywódca napisał, że ma „pamięć o pierwszych więźniach Auschwitz należy do fundamentów naszej wspólnoty narodowej”. — To pamięć o ludziach, którzy w obliczu niemieckiego terroru zachowali godność, wierność Polsce i wolę oporu — odczytała słowa prezydenta jego doradczyni Beata Kempa.
Karol Nawrocki przypomniał także, że na okupowanych przez III Rzeszę ziemiach polskich Niemcy utworzyli fabryki śmierci, w których „w strasznych cierpieniach żyli i ginęli mężczyźni, kobiety i dzieci, seniorzy i niepełnosprawni, przedstawiciele wszelkich grup społecznych”. „W przeważającej liczbie byli to obywatele polscy, przede wszystkim Żydzi, Polacy, a także Romowie i Sinti oraz reprezentanci innych narodowości” — wskazał.
Prezydent zwrócił też uwagę, że data pierwszej deportacji Polaków do Auschwitz, obchodzona jest jako Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. „W ten sposób spełniamy święty obowiązek uczczenia naszych zamordowanych rodaków i współobywateli oraz przypominania prawdy o sprawcach tych zbrodni i odpowiedzialności za nie. Wzywamy świat, aby nigdy nie zapomniał o męczeństwie zgładzonych oraz aby już nigdy nie lekceważył prób szerzenia ideologii i wzniecania wojen, których powodem jest nienawiść, szowinistyczna pogarda, agresywny, imperialny militaryzm” — zaznaczył.
Marta Cienkowska: upamiętniamy wszystkich, których uznano za niewartych życia
Szefowa resortu kultury Marta Cienkowska podkreśliła, że w niedzielę wspominano „o milionach ludzi, którym zabrano życie, godność, wolność, przyszłość”. — Upamiętniamy Polaków, Żydów, Romów i Sinti. Upamiętniamy więźniów politycznych, przedstawicieli ruchów oporu, osoby prześladowane ze względu na pochodzenie, przekonania, wyznanie czy niepełnosprawność. Upamiętniamy wszystkich, których nazistowski system uznał za niewartych życia — powiedziała.
Marta Cienkowska wskazała, że pamięć o ofiarach niemieckich obozów nie jest potrzebna dlatego, że żyjemy przeszłością, ale dlatego, że „mechanizmy wykluczenia, pogardy i odczłowieczenia nie zniknęły wraz z końcem II wojny światowej”. — One po prostu zmieniły język, zmieniły narzędzia, formy, ale nadal są obecne. Można je dostrzec, gdy człowiek przestaje być postrzegany jako osoba, a zaczyna jako przedstawiciel grupy, której można przypisać zbiorową winę, gdy pogarda staje się elementem debaty publicznej — powiedziała.
Zdaniem minister historia uczy, że największym zagrożeniem dla społeczeństw nie jest wyłącznie nienawiść. — Jest nim także przyzwyczajenie do nienawiści. (…) Historia pokazuje, że wielkie tragedie nie zaczynają się od obozowych drutów ani komór gazowych. Zaczynają się znacznie wcześniej; od słów, które dzielą ludzi na nas i ich. Od zgody na język pogardy — powiedziała. Marta Cienkowska podkreśliła, że „pamięć jest jednym z fundamentów odpowiedzialnego społeczeństwa”.
Obchody 86. rocznicy deportacji Polaków do Auschwitz
Kulminacją uroczystości była ceremonia przed historycznym blokiem 11 w byłym obozie Auschwitz I z udziałem dwunastu ocalałych polskich więźniów oraz minister kultury. Zabrzmiał polski hymn narodowy. Uczestnicy oddali hołd ofiarom Auschwitz składając znicze i kwiaty przed Ścianą Straceń. W tym miejscu Niemcy podczas okupacji zamordowali wiele tysięcy osób, głównie Polaków.
Po uroczystości w Miejscu Pamięci uczestnicy złożyli kwiaty pod tablicą upamiętniającą pierwszą deportację Polaków. Znajduje się ona na jednym z budynków zajmowanym obecnie przez Małopolską Uczelnię Państwową im. rtm. Witolda Pileckiego. 86 lat temu Niemcy w jego podziemiach osadzili 728 deportowanych Polaków. Sam obóz nie był jeszcze gotowy na ich przyjęcie. Wczesnym popołudniem w Centrum św. Maksymiliana w podoświęcimskich Harmężach odprawiona została msza.
14 czerwca 1940 r. do KL Auschwitz z więzienia w Tarnowie dotarł pierwszy transport 728 polskich więźniów politycznych. Wśród deportowanych byli żołnierze kampanii wrześniowej, członkowie podziemnych organizacji niepodległościowych, młodzież. Wojnę przeżyło 239. Pozostali zginęli w obozie lub ich dalszy los nie jest znany. W Auschwitz Niemcy uwięzili około 150 tys. Polaków. Połowa z nich tam zginęła, a wielu kolejnych po przeniesieniu do innych obozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln osób, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości.