Biorąc pod uwagę siedemnastą pozycję startową zespołu Roberta Kubicy oraz słabe tempo AF Corse w treningach przed 24h Le Mans, było jasne, że zespół z Polakiem w składzie będzie potrzebował cudu, aby powtórzyć sukces z 2025 roku. Potwierdzały to zresztą słowa Phila Hansona, który rozpoczął wyścig za kierownicą Ferrari numer 83.

– Coś jest nie tak z samochodem. Jest bardzo, bardzo źle – powiedział Hanson po upływie kwadransa, narzekając na wibracje opon. Sam Kubica nie ukrywał w telewizyjnym wywiadzie, że Ferrari ma problemy z wysokimi temperaturami na Circuit de la Sarthe.

ZOBACZ WIDEO: Ekspertka ostrzega: Uwaga na burze! Mecze MŚ 2026 będą przerywane

– Mamy wymagający pierwszy przejazd. Phil mówił o problemach z balansem samochodu. Musimy poczekać i zobaczyć, co się wydarzy. Być może trzeba będzie podziałać ze strategią, bo wyścig jest długi – mówił Kubica po upływie godziny wyścigu i zapowiadał wzrost tempa modelu 499P, gdy temperatury spadną.

Kubica po raz pierwszy wsiadł do samochodu po godz. 18. Polak na tym etapie był w stanie wykręcić najszybsze okrążenie w wyścigu (3:27.698). Agresywnie bronił się też przed rywalami, za co Ross Gunn z Astona Martina nazwał go „idiotą”.

Twarda obrona Kubicy pokazała, że Ferrari cierpi wskutek problemów z Balance of Performance. W ramach mechanizmu wyrównywania szans (BoP), który obowiązuje w długodystansowych mistrzostwach świata, samochód włoskiego producenta najprawdopodobniej został obciążony dodatkowym balastem. Samochód Polaka cierpiał przede wszystkim na prostych, za to odrabiał straty w zakrętach.

AF Corse nie ustrzegło się błędów podczas wyścigu – najpierw otrzymało 5 s kary za wypuszczenie samochodu w alei serwisowej tuż przed koła nadjeżdżającej Toyoty. Natomiast w nocy Kubica zignorował strefę z ograniczoną prędkością, przez co załoga numer 83 musiała karnie przejechać przez aleję serwisową.

Błędy popełniali też inni. Obie fabryczne załogi Ferrari (numer 50 i 51) znów pokazały, że na dystansie całego wyścigu nie są w stanie uniknąć kłopotliwych sytuacji i kontaktów z rywalami. Ekipa numer 50 nie dojechała finalnie do mety – najpierw miała usterkę układu gaśniczego, a później awarię elektroniki.

Dramat przeżył też Cadillac. Załoga numer 38 przez sporą część 24h Le Mans przewodziła stawce, ale wskutek awarii samochodu jako pierwsza odpadła z walki o wygraną. To pozwoliło wysforować się na czoło załodze BMW numer 20, której doszła konkurencja spod znaku Toyoty. Japończycy już na początku wyścigu odwrócili strategię, wcześniej zjeżdżając na pit-stopy i zyskali na tej decyzji.

Podczas wyjazdu samochodu bezpieczeństwa, który miał miejsce o poranku, strategię zmienili też szefowie ekipy Kubicy. Dzięki temu Polak awansował aż na piątą lokatę. Nie było jednak jasne, czy taka taktyka przyniesie skutek, czy też nie skończy się dodatkowym zjazdem na pit-stop w samej końcówce 24h Le Mans.

Odpowiedź poznaliśmy na kwadrans przed metą 24h Le Mans. Yifei Ye zjechał do mechaników po dolewkę paliwa, spadając z piątej pozycji na siódmą. Biorąc jednak pod uwagę tempo samochodu Ferrari i start z odległej pozycji, było to maksimum dla zwycięzców francuskiego klasyka z 2025 roku.

Po zwycięstwo w klasyfikacji ogólnej sięgnęła Toyota numer 7, która tym samym przerwała trzyletnią dominację Ferrari.

Powód do dumy Polakom dał za to zespół Inter Europol Competition z siedzibą pod Warszawą i z Jakubem Śmiechowskim w składzie. „Turbo piekarze”, jak określa się polską ekipę, zdobył dublet w kategorii LMP2. Jako pierwszy w LMP2 linię mety minął samochód numer 43 ze Śmiechowskim, drugi był siostrzany pojazd numer 343.

-> Historyczny sukces polskiego zespołu. „Piekarze” zdeklasowali rywali

WEC – 24h Le Mans – Hypercar – wyścig – wyniki:

Poz.KlasaZespółZałogaCzas/strata 1. Hypercar Toyota Gazoo Racing Conway-de Vries-Kobayashi 24h+1 okr. 2. Hypercar BMW M Team WRT van der Linde-Frijns-Rast +10.913 3. Hypercar Toyota Gazoo Racing Buemi-Hartley-Hirakawa +20.417 4. Hypercar Cadillac Hertz Team JOTA Stevens-Deletraz-Nato +32.381 5. Hypercar Ferrari Pier Guidi-Calado-Giovinazzi +2:22.423 6. Hypercar Alpine Endurance Team da Costa-Habsburg-Milesi +2:30.205 7. Hypercar AF Corse Kubica-Ye-Hanson +2:35.573 8. Hypercar Aston Martin Thor Team Tincknell-Gamble-Gunn +2 okr. 9. Hypercar Cadillac WTR Taylor-Taylor-Albuquerque +2 okr. 10. Hypercar Alpine Endurance Team Gounon-Martins-Makowiecki +2 okr. 11. Hypercar Peugeot TotalEnergies Duval-Jakobsen-Pourchaire +4 okr. 12. Hypercar Peugeot TotalEnergies di Resta-Vandoorne-Cassidy +5 okr. 13. Hypercar Genesis Magma Racing Jaminet-Chatin-Juncadella +9 okr. 14. Hypercar Aston Martin Thor Team Riberas-Sorensen-de Angelis +9 okr. 15. Hypercar Ferrari Fuoco-Molina-Nielsen nie ukończył 16. Hypercar BMW M Team WRT D. Vanthoor-Marciello-Magnussen nie ukończył 17. Hypercar Genesis Magma Racing Lotterer-Derani-Jaubert nie ukończył 18. Hypercar Cadillac Hertz Team JOTA Bamber-Bourdais-Aitken nie ukończył