W niedzielę w życie weszły nowe przepisy dotyczące sprzedaży miodu na terenie Unii Europejskiej. Zmiany wynikają z tzw. dyrektywy śniadaniowej.

Nowe przepisy dotyczą przede wszystkim sprzedaży miodu przefiltrowanego. Nie będzie on mógł być sprzedawany jako tradycyjny, czyli opisywany np. jako akacjowy czy wielokwiatowy.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Unijny zakaz już obowiązuje. Producenci nie muszą wycofywać miodu z półek

Do tej pory miód przefiltrowany sprzedawany był najczęściej jako dodatek do napojów czy deserów. Produkt bez pyłku kwiatowego ma jednak mniejszą wartość, bo to właśnie pyłek służy do potwierdzenia autentyczności miodu i sprawdzenia, z jakiego kraju i kwiatów został wyprodukowany.

Producenci nie muszą jednak wycofywać miodu ze sklepowych półek. Miody przefiltrowane, które trafiły do sprzedaży wcześniej, mogą pozostać w sprzedaży do wyczerpania zapasów.

Miód z krajem pochodzenia. Ważny obowiązek dla producentów

Kolejne zmiany dotyczą podawania kraju pochodzenia. Od teraz producenci będą musieli podawać nazwy państw pochodzenia każdego miodu w mieszance i procentowego udziału miodu z każdego kraju pochodzenia.

„To będzie oznaczało w przyszłości koniec bardzo ogólnych oznaczeń typu »mieszanka miodów z UE i spoza UE«” — zwraca uwagę gdański oddział Wojewódzkigo Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) we wpisie na Facebooku.

Fałszowanie miodu. Polska jest jednym z większych eksporterów

Jak ujawniło śledztwo w ramach projektu „From the Hives” poważnym problemem jest kwestia fałszowania miodu. Według dochodzenia blisko co druga próbka importowanego miodu zatrzymywanego na granicach UE nosiła ślady fałszowania.

Polska jest jednym z największych producentów i eksporterów miodu w Unii Europejskiej, zajmując pod kątem eksportu trzecie miejsce we Wspólnocie. Nasz kraje sprzedaje za granicę łącznie ok. 13-14 tys. ton miodu rocznie. Głównym kierunkiem są pozostałe kraje UE.