Przetarg na modernizację odcinka Rail Baltica pomiędzy Białymstokiem a Ełkiem nadal nie może zostać sfinalizowany. PKP Polskie Linie Kolejowe czekają na zakończenie kontroli Urzędu Zamówień Publicznych oraz rozstrzygnięcie postępowania sądowego zainicjowanego przez jednego z uczestników przetargu.

Posiedzenie sądu zaplanowano na 19 czerwca

Jednym z oczekiwanych rozstrzygnięć jest postępowanie przed Sądem Okręgowym, które może mieć wpływ na dalszy przebieg przetargu.

Planowane posiedzenie Sądu Okręgowego w sprawie skargi złożonej przez konsorcjum Mirbud – Torpol jest na 19 czerwca. Zobaczymy, czy rozprawa się odbędzie. Mamy nadzieję, że się odbędzie, bo nam jako zamawiającemu zależy oczywiście na jak najszybszym rozstrzygnięciu – powiedział Marcin Mochocki, członek zarządu PKP PLK i dyrektor ds. realizacji inwestycji.

Jak podkreślił, postępowanie sądowe jest niezależne od działań prowadzonych przez PKP PLK w związku z przetargiem.

Trwa kontrola Urzędu Zamówień Publicznych

Obecnie trwa kontrola uprzednia prowadzona przez Urząd Zamówień Publicznych, która musi zakończyć się przed zawarciem umowy z wykonawcą.

Dopóki ta kontrola się nie skończy, zamawiający nie ma nawet teoretycznej zdolności do podpisania umowy. Jako organizacja na nic nie czekamy, bo na razie nie jesteśmy zdolni do podpisania tej umowy. Czekamy na wyniki procedur po stronie innych organów niż nasze – zaznaczył Marcin Mochocki.

Jak dodał, nie jest obecnie przesądzone, czy szybciej zakończy się kontrola UZP, czy postępowanie sądowe.

Zobaczymy, co będzie pierwsze – czy wyrok sądu, czy zakończenie kontroli. Wtedy będziemy wiedzieli, w jakiej sytuacji formalno-prawnej będziemy – powiedział.

Ryzyko utraty finansowania

Przedstawiciel PKP PLK przyznał, że przewlekające się procedury mogą mieć wpływ na możliwość realizacji inwestycji w ramach obecnie dostępnego finansowania.

Z naszej strony zależy oczywiście nam na podpisaniu umowy jak najszybciej. Natomiast, jak niejednokrotnie mówiłem, jeśli sytuacja, którą wywołali wykonawcy, bo to oni tak naprawdę są czynnymi stronami tych protestów, spowoduje, że wyjdziemy poza termin możliwości realizacji tej inwestycji ze środków finansowych, które mamy przyznane, to niestety staniemy przed bardzo trudną decyzją dotyczącą tego, że po prostu nie będziemy dysponować środkami do realizacji tej inwestycji – podkreślił członek zarządu PKP PLK i dyrektor ds. realizacji inwestycji.

Marcin  Mochocki nie ukrywał, że w skrajnym scenariuszu mogłoby to oznaczać brak realizacji zamówienia mimo rozstrzygnięcia przetargu.

Wtedy jakiś wykonawca będzie szczęśliwym zwycięzcą przetargu, ale takiego przetargu, który nie będzie realizowany – ostrzegł.

Jednocześnie zwrócił uwagę, że wykonawcy mają pełne prawo do korzystania ze środków odwoławczych, jednak przeciągające się spory mogą doprowadzić do sytuacji, w której podpisanie kontraktu nie będzie już możliwe.

Mamy nadzieję, że wszystkie działania prowadzone przez wykonawców mają gdzieś z tyłu głowy świadomość tego, że walka o kontrakt jest oczywiście ich świętym prawem, ale w którymś momencie walka o kontrakt zaczyna się przeradzać wyłącznie w walkę o swoją rację, a samego kontraktu nie będzie – dodał.

Termin kwalifikowalności wydatków upływa z końcem 2029 roku

Zapytany o graniczny termin podpisania umowy, członek zarządu PKP PLK wskazał na ograniczenia wynikające z finansowania inwestycji.

Termin kwalifikowalności wydatków to jest koniec roku 2029. Jaki jest termin realizacji umowy wynika z dokumentacji przetargowej, aczkolwiek zbliżamy się do niego dużymi krokami – zaznaczył Marcin Mochocki.

Zgodnie z dokumentacją przetargową dla odcinka Rail Baltica Białystok – Ełk przewidziano następujące terminy realizacji:

Białystok – Knyszyn (zakres podstawowy) – 38 miesięcy od podpisania umowy,Osowiec – Ełk (zakres podstawowy) – 29 miesięcy od podpisania umowy,Knyszyn – Osowiec (opcja) – 28 miesięcy od uruchomienia opcji,wiadukt kolejowy w Grajewie (opcja) – 32 miesiące,przejście pod torami przy ul. Wiedeńskiej (opcja) – 32 miesiące.

Jak informowaliśmy, PKP Polskie Linie Kolejowe wybrały jako najkorzystniejszą ofertę złożoną przez konsorcjum z firmą Track Tec Construction na czele. Następnie do Krajowej Izby Odwoławczej trafiły odwołania dotyczące rozstrzygnięcia postępowania. KIO rozpatrzyła je 1 czerwca, oddalając lub odrzucając wniesione środki odwoławcze. Ewentualne podpisanie umowy oznaczałoby jednak znaczący wzrost kosztów inwestycji. Wartość wybranej oferty jest bowiem o około 650 mln zł wyższa od propozycji konsorcjum Mirbud – Torpol, które obecnie kwestionuje wynik przetargu przed sądem.

Zakres prac na linii Białystok – Ełk

Inwestycja obejmuje rozbudowę linii kolejowej nr 38 do układu dwutorowego na odcinkach Białystok – Knyszyn oraz Osowiec – Ełk.

W ramach prawa opcji przewidziano również budowę drugiego toru na odcinku Knyszyn – Osowiec oraz realizację szeregu obiektów inżynieryjnych, w tym wiaduktów i przejść pod torami.

Po zakończeniu prac pociągi będą mogły kursować z prędkością do 200 km/h. Czas przejazdu pomiędzy Białymstokiem a Ełkiem ma skrócić się do około 55 minut, czyli o około 30 minut względem obecnych parametrów. Projekt stanowi część międzynarodowego korytarza Rail Baltica, łączącego Warszawę z krajami bałtyckimi.

Unijne dofinansowanie

Projekt uzyskał ponad 800 mln euro wsparcia z programu CEF „Łącząc Europę”. Zgodnie z warunkami finansowania wszystkie prace oraz rozliczenie środków muszą zostać zakończone do końca 2029 roku.