Andrzej Piaseczny nigdy nie ukrywał, że ma bardzo bliski kontakt z ukochaną 82-letnią mamą. Wokalista dość często dzielił się z fanami wspólnymi zdjęciami z rodzicielką i chętnie wspominał o niej w wywiadach. Alicja Piaseczna od lat wspiera swego syna w jego zawodowej karierze. Co więcej, muzyk mieszka ze swoją rodzicielką, która obecnie potrzebuje opieki. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Andrzej Piaseczny nie krył poruszenia, mówiąc o mamie. „Ostatni etap życia”W najnowszym odcinku podcastu „WojewódzkiKędzierski” Kuba Wojewódzki nie omieszkał poruszyć tematu mamy Andrzeja Piasecznego. Muzyk otwarcie przyznał, że dziś są na innym etapie.

— Życie ludzkie jest podzielone na pewne etapy i na jego na końcu, w późnej jesieni życia, bywa niełatwe i wymaga od nas bardzo dużych zmian. Ja chyba jestem w tej chwili najbardziej cierpliwym człowiekiem na świecie. A nie mam takiej natury. Rozpalam się bardzo szybko. Palę się bardzo spektakularnie. Mama dzisiaj uczy mnie tego, żeby cieszyć się z każdego dnia — mówił Piaseczny.

— Wybrałem trochę inną drogę. Nie dlatego, że jestem sam, bo nie jestem. Dlatego, że od zawsze z mamą mnie wiązało bardzo wiele i od wielu lat wiedziałem, że na koniec będzie ze mną mieszkać i będziemy się sobą zajmować wzajemnie — dodał.

Piotr Kędzierski postanowił zapytać muzyka, czy da się na taką sytuację przygotować. Piasek odpowiedział wprost: „Nie, w ogóle nie. Możesz wyczytać wiele, wypytać lekarzy, możecie ze sobą bardzo dużo rozmawiać, rozmawiać z ludźmi, którzy przeżyli to przejście na drugą stronę z rodzicami i to dużo daje”.

Powiedziałem o jesieni życia, ale to nie jest tak, że mama dzisiaj umiera. Natomiast na pewno to jest ostatni etap jej życia

— wyjaśnił.

Na koniec Kuba Wojewódzki zapytał artystę, czy zapadły mu w głowie słowa mamy, które zapamięta na zawsze. Andrzej Piaseczny, odpowiadając na to pytanie, postanowił przytoczyć anegdotę z czasów, kiedy był w szkole.

— Życie to prostota w bardzo wielu momentach. Miałem siedem lat, byłem w drugiej klasie. Dostałem pierwszą dwóję z matematyki, do której do dzisiaj mi daleko. Zawsze byłem bardzo emocjonalnym dzieckiem. (…) Wyszedłem ze szkoły. Mama wzięła mnie za rękę. Szliśmy wzdłuż ogrodzenia Szkoły Podstawowej nr 1 w Pionkach. Ja rozedrgany, z brodą trzęsącą się, że za chwilę ten największy na świecie dramat będzie musiał się wydarzyć. Będę musiał powiedzieć, że dostałem dwóję. Oczywiście rozpłakałem się strasznie. Mama spojrzała na mnie i powiedziała: „Andrzejku, nie przejmuj się, jutro kupimy patyczki, nauczysz się liczyć” — wspominał.

Andrzej Piaseczny w podcaście "WojewódzkiKędzierski"

fot. Maciej Kruger / Onet

Andrzej Piaseczny w podcaście „WojewódzkiKędzierski”

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.