
Pożar w ukraińskiej restauracji
Źródło wideo: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl
Strażacy gasili pożar w ukraińskiej restauracji przy ulicy Chmielnej w Warszawie. Spaliło się wnętrze lokalu. „Kiedy nie możesz wygrać w ciągu dnia, niektórzy ludzie przychodzą w nocy” – napisał w mediach społecznościowych jego właściciel. Sprawę bada policja.
Do pożaru znajdującej się obok kompleksu Varso restauracji Mur Mur doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek.
Strażacy otrzymali o godzinie 3.58 zgłoszenie o zadymieniu wydobywającym się z lokalu. – Działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i ugaszeniu pożaru prądem wody w natarciu – poinformował Paweł Baran z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.
Paliły się elementy wyposażenia lokalu. – Strażacy przeszukali restaurację, nie stwierdzili osób przebywających w środku. W zdarzeniu nikt nie został poszkodowany – dodał strażak. Następnie lokal oddymiono. Strażacy zakończyli swoje działania o godzinie 4.40.
Na miejscu działały cztery zastępy strażackie, a także policja i zespół ratownictwa medycznego.
Restauracja ukraińskiego e-sportowca
Wiadomość o pożarze zamieścił w mediach społecznościowych właściciel restauracji – Ołeksij Kostylew, ukraiński e-sportowiec, znany jako „Ninja”.
Nagrał krótki film, przedstawiający wnętrze lokalu. Drzwi pozbawione szyby i oklejone policyjną taśmą, widać spaloną sofę, ucierpiał też bar.
„Ktoś naprawdę chciał, aby nasz Mur Mur przestał istnieć” – napisał w mediach społecznościowych. „Kiedy nie możesz wygrać w ciągu dnia, niektórzy ludzie przychodzą w nocy” – dodał.
Napisał także kilka słów o samej restauracji i tworzących ją osobach. „Nie zbudowaliśmy tego projektu z drewna, marmuru, szkła i metali. Zbudowaliśmy go z pracy, charakteru, podejścia, bezsennych nocy i miłości do tego, co robimy” – zaznaczył.
Przedstawił też plan na najbliższe dni. Najważniejszy punkt to posprzątanie. Kolejny: jak najszybsze otwarcie restauracji.
We wtorek po południu restaurację odwiedził Mateusz Mżyk, reporter tvnwarszawa.pl. – Drzwi zabite są sklejką. Właściciele lokalu nakleili grafiką nawiązującą do pożaru. Widać na niej stworka z zapalniczką. Drzwi są osmolone – opisał reporter. Jak dodał, lokal jest już czynny i obsługuje gości.
Pożar w ukraińskiej restauracji

Pożar w ukraińskiej restauracji
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl

Pożar w ukraińskiej restauracji
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl

Pożar w ukraińskiej restauracji
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl

Pożar w ukraińskiej restauracji
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl

Pożar w ukraińskiej restauracji
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl

Pożar w ukraińskiej restauracji
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl
Policyjne oględziny i śledztwo
Sprawę wyjaśnia policja. – Policjanci przeprowadzili oględziny z udziałem technika kryminalistyki. Gromadzą materiał dowodowy. Prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia dokładnych okoliczności tego zdarzenia oraz osób mających związek z tym zdarzeniem – poinformowała nas nadkomisarz Marta Sulowska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV.
Według „Gazety Stołecznej”, do pożaru doszło po tym, jak dwie osoby wrzuciły do środka koktajl Mołotowa. Oficjalnie policja nie mówi o przyczynach. We wtorek przekazała do prokuratury materiały zgromadzone w tej sprawie.
Źródło: tvnwarszawa.pl