Po długim oczekiwaniu na awans, do mistrzostw świata powróciły reprezentacje Iraku oraz Norwegii. W nocy z wtorku na środę doszło do ich inauguracyjnego starcia w grupie I. Norwegia, typowana na wiodącą siłę turnieju, nie zamierzała pozwolić sobie na potknięcie już na starcie.

Siła ofensywna Norwegii z Erlingiem Haalandem czy Alexandrem Sorlothem robiła na papierze duże wrażenie. W drugiej linii nie brakowało Martina Odegaarda. Po stronie Iraku od pierwszych minut można było oglądać Husseina Aliego z Pogoni Szczecin oraz Amira Al-Ammariego z Cracovii.

Norwegia nikogo nie przestraszyła pierwszymi atakami w meczu, a Irak oddał w 13. minucie premierowe, ciekawe uderzenie. Ali Al-Hamadi urwał się obrońcom ze Skandynawii, ale spudłował. W 20. minucie pokazał się Erling Haaland, ale także główkował za wysoko po dośrodkowaniu Juliana Ryersona.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Ale strzał nożycami. To poezja futbolu

Norwegia ocknęła się po przerwie reklamowej i w 29. minucie strzeliła gola na 1:0. Trafił ten, który z reguły nie zawodzi. Erling Haaland strzelił pierwszego w karierze gola w mistrzostwach świata. Gwiazda Norwegii wepchnęła piłkę z bliska do sieci po akcji na lewej stronie boiska, którą przeprowadzili David Moller Wolfe oraz Antonio Nusa. Centrował i zarazem asystował Wolfe.

W 39. minucie Norwegia musiała na chwilę zapomnieć o prowadzeniu, a bramka na 1:1 padła po miękkiej centrze Amira Al-Ammariego. Pomocnik Cracovii urwał się graczom ze Skandynawii, miał sekundę na dopieszczenie dośrodkowania, a piłka poszybowała na głowę Aymena Husseina. Ten przeskoczył obrońców i przymierzył w narożnik bramki Orjana Nylanda.

Koniec wrażeń w pierwszej połowie? Ani trochę! W 43. minucie Erling Haaland miał już dwa mundialowe gole, a Norwegia zaliczkę 2:1. Kuriozalny gol był w prezencie od beznadziejnie wymieniających podania Zaida Tahseena i Jalala Hassana Hachima. Ten kopnął za lekko, ten czekał za długo i Erling Haaland wykorzystał okazję.

W 63. minucie pokazał się Hussein Ali, który strzelał po dośrodkowaniu Amira Al-Ammariego, ale spudłował. Akcja graczy z PKO Ekstraklasy nie zakończyła się wyrównaniem. Generalnie ta część meczu nie była atrakcyjna, a każda minuta przybliżała do zdobycia kompletu punktów Norwegię.

Ekipa z północy Europy znudziła się tym przestojem i ponownie strzeliła gola po przerwie reklamowej. W 76. minucie Leo Ostigard trafił na 3:1 po dośrodkowaniu Martina Odegaarda. Triumfował nie tylko zdobywca bramki, ale również selekcjoner, który niewiele wcześniej wprowadził go z ławki rezerwowych na boisko. A bramka na 4:1 w doliczonym czasie padła już praktycznie na dokładkę.

Drugim rywalem Norwegii będzie Senegal (23 czerwca), a trzecim Francja (26 czerwca). Irak z kolei zmierzy się z tymi samymi przeciwnikami w odwrotnej kolejności – najpierw z Francją (22 czerwca), a następnie z Senegalem (26 czerwca).

Irak – Norwegia 1:4 (1:2)
0:1 – Erling Haaland 29′
1:1 – Aymen Hussein 39′
1:2 – Erling Haaland 43′
1:3 – Leo Ostigard 76′
1:4 – Aymen Hussein (sam.) 90′

Składy:

Irak: Jalal Hassan Hachim – Hussein Ali (73′ Mustafa Saadoon), Zaid Tahseen, Akam Hashim, Merchas Doski – Ibraheem Bayesh (77′ Mohanad Ali), Amir Al-Ammari, Zaid Ismail (59′ Zidane Iqbal), Ali Jasim (73′ Ahmed Qasem) – Aymen Hussein, Ali Al-Hamadi (59′ Marko Farji)

Norwegia: Orjan Nyland – Julian Ryerson, Kristoffer Ajer, Torbjorn Heggem, David Moller Wolfe (73′ Leo Ostigard) – Martin Odegaard (81′ Patrick Berg), Sander Berge, Fredrik Aursnes (73′ Kristian Thorstvedt) – Alexander Sorloth (73′ Oscar Bobb), Erling Haaland, Antonio Nusa (73′ Andreas Schjelderup)

Żółta kartka: Tahseen (Norwegia)

Sędzia: Pierre Atcho (Gabon)

Tabela grupy I: