UFC Freedom 250 to specjalna gala przygotowana z okazji 250-lecia Stanów Zjednoczonych. Odbyła się 14 czerwca, czyli w dniu 80. urodzin Donalda Trumpa, co oczywiście nie było przypadkowe. Oktagon stanął na południowym trawniku Białego Domu w Waszyngtonie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Lista zaproszonych gości była długa. Wśród nich znalazł się Nawrocki, o czym wcześniej informowała jego kancelaria. Jak się okazało, w wydarzeniu wziął udział także Błachowicz, który już na lotnisku pochwalił się zdjęciem z prezydentem. Jak się okazuje, początkowo nie do końca wierzył w to, że faktycznie uda się w podróż do USA z głową państwa.

— Wiedziałem, że ktoś z kancelarii prezydenta będzie w tej sprawie dzwonił — przyznał w magazynie „Klatka po klatce”. — Ale tak czy inaczej, jak ten telefon dostałem, to powiedziałem: „z przyjemnością, jeżeli to nie jest ściema, że ktoś mnie nie wkręca” — ujawnił zawodnik MMA.

Jan Błachowicz zachwycony spotkaniem z Karolem Nawrockim. „Fajnie”

Zapytany natomiast wprost o wrażenia po spotkaniu z Nawrockim odpowiedział, że są „bardzo pozytywne”. — Już przed wylotem, jak się poznaliśmy, a później w samym samolocie, kiedy mieliśmy okazję chwilę pogadać, no dwie godzinki, jak nie lepiej, to bardzo fajnie nam się rozmawiało — podkreślił.

— Czasami masz taką barierę, że wiesz, że kogoś innego poznajesz, nie wiesz za bardzo, o czym pogadać, a tutaj czegoś takiego nie było. Fajnie gadka się kleiła — ocenił Błachowicz. — Cieszę się, że mogłem towarzyszyć prezydentowi w tak sportowym megawydarzeniu — zakończył.