Po wyjazdowej wygranej z częstochowskimi „Lwami” w stosunku 64:26 kibice w Lublinie liczyli na bardzo wysokie zwycięstwo swoich ulubieńców również na własnym torze w pojedynku tych dwóch drużyn, pomimo braku w składzie pauzującego wciąż z powodu urazu Fredrika Lindgrena. Ostatecznie choć przyjezdni przegrywali już różnicą 16 punktów, to udało im się zmniejszyć rozmiary porażki.
Główną przyczynę takiego stanu rzeczy można upatrywać w obsadzie biegów nominowanych. W nich bowiem na tor w barwach „Koziołków” wyjeżdżali tylko juniorzy – trzech polskich i jeden zagraniczny.
ZOBACZ WIDEO: Baron wskazał jednoznacznie. To wpływa na problemy Torunian
To właśnie Sven Cerjak był cichym bohaterem 14. odsłony meczu, kiedy na mecie pokazał plecy jednemu z liderów gości – Madsowi Hanseowi. Jak się okazuje wystawienie młodzieżowców było planowane przez sztab szkoleniowy, przy pewnej wygranej za trzy punkty z Częstochowianami.
– Trzy punkty w tabeli zostały dopisane. Kibice zawsze chcą, aby młodzi jeździli jak najwięcej. W tym meczu staraliśmy się puścić juniorów trochę więcej. Objechali kilka pełnych wyścigów. Mecz wygraliśmy niedużą różnicą, ale właściwie cały czas był on pod naszą kontrolą. W tych ostatnich dwóch wyścigach rzeczywiście goście nieco nadrobili, ale to też miało swój cel szkoleniowy. Myślę zatem, że były to fajne zawody – mówił Jacek Ziółkowski po spotkaniu Orlen Oil Motoru z Krono-Plast Włókniarzem, w pomeczowej trefie medialnej.
Kolejne dwa spotkania w PGE Ekstralidze będą miały dla lubelskiej drużyny zdecydowanie dużo większy ciężar gatunkowy. W nich bowiem Orlen Oil Motor uda się na dwa trudne tereny, gdzie o zwycięstwa nie będzie już tak łatwo. Zdobycie punktów bonusowych w Toruniu (wygrana 56:34) i Zielonej Górze (w pierwszym meczu 49:41) jest całkiem realnym priorytetem. Opiekun drużyny z Lublina otwarcie jednak zapowiada, że to nie będzie jedynym celem, a „na stole” leży większa pula do zdobycia.
– Czekamy na dwa najbliższe bardzo trudne mecze wyjazdowe w Toruniu i Zielonej Górze. Obecnie cieszy mnie coraz lepsza postawa Martina Vaculika i Mateusza Cierniaka. Jedziemy dalej i będziemy się starali zawalczyć o jakieś punkty. Nie mówię o bonusach, tylko normalnych punktach z tych wyjazdów – podkreślił menedżer „Koziołków”.
Przypomnijmy, że starcie PRES Grupy Deweloperskiej Toruń z Orlen Oil Motorem Lublin zaplanowano na najbliższą niedzielę, 21 czerwca. Tydzień później Lublinianie udadzą się do Zielonej Góry, gdzie powalczą z zaskakująco słabo spisującym się w tym sezonie Stelmet Falubazem.