O słowach szefowej unijnej dyplomacji 12 czerwca poinformował portal Euractiv. Jak podał, wypowiedź ta padła na spotkaniach za drzwiami zamkniętymi z przedstawicielami rządu Meksyku. Kallas podróżowała do Meksyku w dniach 20-22 maja w ramach delegacji wysokiego szczebla UE.
Izrael oburzony na słowa Kai Kallas. „Zrywamy wszelkie kontakty””Kaja Kallas, wysoka przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, od pewnego czasu zachowuje się w sposób obsesyjny i rażąco niesprawiedliwy wobec Izraela. Niedawno ujawniono, że podczas swojej wizyty w Meksyku porównała Izrael do rasistowskiego reżimu apartheidu, który istniał w Republice Południowej Afryki. Jestem wdzięczny licznym europejskim politykom, którzy potępili tę poważną wypowiedź.
Jednak do tej pory nie wydała ona żadnego oświadczenia zaprzeczającego, wyjaśniającego ani odpowiadającego. Dlatego jako minister spraw zagranicznych Izraela nie mam innego wyboru, jak tylko zerwać wszelkie kontakty z panią Kallas, dopóki nie wycofa ona oszczerstwa, które skierowała pod adresem jedynego na świecie państwa żydowskiego, będącego jednocześnie jedyną demokracją na Bliskim Wschodzie. I właśnie to robię” — przekazał Gideon Saar.
Biuro Kallas nie skomentowało oświadczenia izraelskiego ministra.
Jak przypomniał Reuters, w maju UE nałożyła sankcje na trzy osoby i cztery podmioty, które, jak stwierdziła, były odpowiedzialne za „poważne i systematyczne naruszenia praw człowieka wobec Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu”. Saar oświadczył wówczas, że Izrael stanowczo odrzuca tę decyzję.