Marcin Kierwiński

Marcin Kierwiński o sprawie lekarza Dawida Kacprzyka

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak / PAP

Jeżeli jakakolwiek osoba łamała prawo, będzie za to odpowiadać. Jeżeli w ramach tych postępowań wyjdą naruszenia dotyczące kwestii etycznych, to konsekwencje premier Donald Tusk zapowiedział i będzie je wyciągał. Znam jego pryncypialność w tej kwestii – powiedział Marcin Kierwiński, szef warszawskich struktur Koalicji Obywatelskiej, o sprawie lekarza Dawida Kacprzyka.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej dziennikarze pytali ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, czy jako szef warszawskich struktur Koalicji Obywatelskiej czuje polityczną odpowiedzialność za sytuację związaną z zatrudnieniem w Szpitalu Południowym byłego już radnego Ursusa Dawida Kacprzyka.

Przypomniał, że Koalicja Obywatelska podjęła natychmiast decyzję o wykluczeniu Dawida Kacprzyka z partii, a w czwartek zrezygnował on z mandatu radnego dzielnicy Ursus. Szef MSWiA zapewnił, że do momentu ujawnienia wysokich zarobków nie było żadnych sygnałów w sprawie radnego i lekarza.

„Takie zarobki są sytuacją bulwersującą”

– Jako były poseł z Mazowsza i polityk kierujący warszawską Koalicją Obywatelską nie mam ani w zwyczaju, ani też nie mam prawnych możliwości, żeby sprawdzać, kto ile zarabia. Takie zarobki są sytuacją bulwersującą, ale pokazują też słabość systemu – ocenił Kierwiński.

Jego zdaniem, trwające właśnie kontrole ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia, Najwyższej Izby Kontroli, stołecznego ratusza i prokuratorskie postępowanie, mają wyeliminować podobne patologie, jeśli zostaną one potwierdzone.

Marcin Kierwiński podczas konferencji prasowej 18 czerwca

Marcin Kierwiński podczas konferencji prasowej 18 czerwca

Źródło zdjęcia: Paweł Supernak / PAP

Minister był także pytany o to, czy ktokolwiek poniesie odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. – Jeżeli jakakolwiek osoba łamała prawo, będzie za to odpowiadać. Jeżeli w ramach tych postępowań wyjdą naruszenia dotyczące kwestii etycznych, to konsekwencje premier Donald Tusk zapowiedział i będzie je wyciągał. Znam jego pryncypialność w tej kwestii – mówił szef MSWiA.

Lekarz milioner i przyśpieszona ścieżka

Jeszcze do środy Dawid Kacprzyk był zatrudniony jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym. Medyk w trakcie specjalizacji miał w ubiegłym roku zarobić 1,6 miliona złotych. Jego zarobki wyszły na jaw za sprawą oświadczenia majątkowego, jakie składają każdego roku radni.

Według Portalu Zero kierowany przez niego oddział ratunkowy miał w przyspieszonym trybie przyjmować polityków Koalicji Obywatelskiej. Działacze tej partii mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania były wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji. Na ich przeprowadzenie mieli oczekiwać w wydzielonym pokoju dla VIP-ów.

Warszawski Szpital Południowy

Warszawski Szpital Południowy

Źródło zdjęcia: Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

Podczas konferencji prasowej padło pytanie do ministra Kierwińskiego o to, czy opinia publiczna powinna poznać nazwiska polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy mieli skorzystać z opisanej przez media pomocy placówki.

– Myślę, że ci politycy, którzy tam byli, jeżeli będą chcieli udzielić informacji o leczeniu, udzielą ich – odparł. Zastrzegł, że pytanie dotyczy „szalenie wrażliwych danych”. – To powinno być uszanowane – dodał.

OGLĄDAJ: „Rosja przegrała na całej linii”, „to działa jak walec”. Komentarze w TVN24

Kosiniak-Kamysz

Źródło: tvnwarszawa.pl