O zaginięciu figurek poinformowała parafia pw. Andrzeja Apostoła. To na jej terenie znajdują się oba krzyże. 

Najpierw zniknął Chrystus z krzyża przy skrzyżowaniu Jeleniogórskiej i Stabłowickiej. To ważne miejsce dla miejscowych wiernych. – Ten odnowiony i poświęcony w 2023 roku krzyż był dla wielu mieszkańców miejscem codziennej modlitwy, chwilą refleksji i widzialnym znakiem obecności Boga pośród naszych codziennych spraw – tłumaczą w kurii. I podkreślają, że krzyż jest dla chrześcijan nie tylko symbolem wiary, ale także znakiem nadziei, miłości i zwycięstwa Chrystusa nad grzechem i śmiercią. – Dlatego każda profanacja czy akt wandalizmu wymierzony w święte znaki dotyka nie tylko materialnego przedmiotu, lecz również uczuć religijnych wielu wiernych. W tej sytuacji szczególnie potrzebujemy wzajemnego wsparcia, jedności oraz spokojnego świadectwa naszej wiary – wyjaśnia kuria.

Dziś wieczorem okazało się, że Jezusa nie ma też już na krzyżu przy Jeleniogórskiej, na wysokości Tatrzańskiej. To kilkaset metrów od miejsca pierwszej kradzieży.

Kuria apeluje: – Prosimy wszystkich wiernych Archidiecezji Wrocławskiej o modlitwę w intencji odnalezienia skradzionej figury oraz o dar nawrócenia i przemiany serca dla osoby odpowiedzialnej za ten czyn. Jeżeli ktoś posiada informacje mogące pomóc w odnalezieniu figury Chrystusa, prosimy o ich przekazanie właściwym służbom lub parafii. Mamy nadzieję, że dzięki solidarności mieszkańców i ludzi dobrej woli ten ważny dla lokalnej społeczności znak wiary powróci na swoje miejsce.

Księża proszą też wiernych, by nie odpowiadali na zło gniewem. – Odpowiedzmy modlitwą, jednością i świadectwem wiary. Niech to bolesne wydarzenie stanie się dla nas wszystkich wezwaniem do jeszcze większej troski o znaki naszej wiary oraz do umocnienia więzi z Chrystusem. „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” – czytamy w oświadczeniu Archidiecezji Wrocławskiej.

]]>