Zdaniem prezesa PZKosz Grzegorza Bachańskiego MŚ frekwencja daje sygnał, że taka impreza jest atrakcyjna dla mieszkańców. — Na mistrzostwa przyjechało wielu przedstawicieli miast z całej Polski i cieszę się, że zobaczyli potencjał takich wydarzeń koszykarskich ze strefą kibica — stwierdził.

Polskich organizatorów chwalił sekretarz generalny FIBA Andreas Zagklis. — Warszawa zdecydowanie spełniła nasze oczekiwania i przygotowała jedną z najlepszych imprez w historii koszykówki 3×3 — podkreślił, choć do przyszłości się nie odnosił.

Ponowne otrzymanie przez Polskę MŚ 3×3 nie jest w tej chwili realne, ale można mieć nadzieję, że podobne koszykarskie miasteczko powstałoby przy okazji turnieju innej rangi.

Chodzi o organizację mistrzostw Europy 3×3 albo zawodów cyklu World Tour. W stolicy wyraźnie mają na to ochotę.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Do tej pory World Touru w Polsce nie oglądaliśmy, chociaż w różnych miastach (także w Warszawie, gdzie w 2019 r. grano na dziedzińcu Centrum Bankowo-Finansowego) odbywały się turnieje niższej rangi. Nawet takie, z których można było awansować na World Tour — chociażby niecały miesiąc temu pod koniec maja w Gdyni.

World Tour to gwarancja przyjazdu męskiej czołówki światowej, ale też spore koszty, choć nie tak duże jak mistrzostwa świata, gdzie za licencję trzeba zapłacić 900 tys. euro. W przypadku World Touru to 250 tys. Trzeba też zapewnić nagrody w podobnej wysokości. Do tego dochodzą koszty budowy areny i całego otoczenia, które można szacować na 1,5 mln złotych. Po doliczeniu pozostałych wydatków (np. hotele) wychodzi łączne kwota około 1 mln euro.

Minusem w porównaniu z MŚ jest krótszy okres trwania zawodów (2-3 dni). Ale czas z basketem można rozszerzyć, na przykład połączyć World Tour z kobiecym turniejem Women’s Series i/albo młodzieżową Ligą Narodów.

Łotysze świętowali po MŚ w Warszawie

Kai Taller / newspix.pl

Łotysze świętowali po MŚ w Warszawie

Pani prezydent jest na tak!

Czy Warszawa byłabym zainteresowana tym, aby imprezy 3×3 najwyższej rangi odbywały się na Placu Defilad (nazywanym też Centralnym) cyklicznie? Okazuje się, że jak najbardziej.

— Mając na względzie wielki sukces organizacyjny, sportowy oraz promocyjny mistrzostw świata 3×3, które odbyły się ostatnio w Warszawie, to Warszawa jest zainteresowana, aby takie lub o podobnym charakterze i randze wydarzenia sportowe odbywały się na Placu Centralnym pod Pałacem Kultury i Nauki. Należy jednak pamiętać, że prawo organizacji tej rangi imprez trzeba wywalczyć, bo jest wiele chętnych państw i miast, które aplikują o możliwość organizacji imprez o skali międzynarodowej — informuje nas wiceprezydent miasta Renata Kaznowska, która w stolicy odpowiada za sport.

Do jakiej kwoty Warszawa mogłaby się — ewentualnie — zaangażować finansowo w takie przedsięwzięcie? Tu żadnych konkretów nie ma. Wiadomo natomiast, że powtórka terminu zawodów w trakcie długiego weekendu czerwcowego jest dla stołecznych władz co najmniej kusząca.

Renata Kaznowska

Piotr Kucza / newspix.pl

Renata Kaznowska

Termin czerwcowy jest bardzo dobry

— Nie mamy wpływu na terminy przyszłej, ewentualnej imprezy. Będzie on uzależniony od ustaleń z FIBA, PZKosz oraz dostępnością Placu Centralnego. Niemniej jednak potwierdzamy, że termin czerwcowy został dobrze przyjęty przez mieszkańców i mieszkanki, nie koliduje z innymi ważnymi wydarzeniami w naszym mieście, jak biegi uliczne, obchody Powstania Warszawskiego, czy okres wakacji — dodaje wiceprezydent Kaznowska.

MŚ nie mają sztywnego terminu. Rok temu w Mongolii odbyły się pod koniec czerwca. Nie ma też sztywnego kalendarza World Touru i limitu turniejów tego cyklu. W sezonie 2026 odbędzie się ich 18, z czego połowa w Azji. W Europie zaplanowano Zadar, Wiedeń, Amsterdam, Marsylię, Lozannę, Debreczyn i Malagę.

W klasyfikacji końcowej poprzedniego sezonu sześć z 10 najlepiej punktujących ekip miało korzenie europejskie. Można więc założyć, że światowej federacji powinno zależeć na dołożeniu kolejnych turniejów na naszym kontynencie. Warszawa byłaby idealnym miejscem.