
Środowiska rolnicze rozpoczynają akcję, która ma zwracać uwagę na przypadki nieprawidłowego oznaczania kraju pochodzenia żywności w handlu detalicznym. Grupa społeczników będzie odwiedzać markety i sprawdzać oznaczenia warzyw i owoców. Jeśli coś będzie nie tak, to… pojawi się naklejka „Karny Ogóras”.
tak, ma to dla mnie znaczenie
88%
nie, nie zwracam na to uwagi
12%
Rolnicy rozpoczęli akcję „Karny Ogóras”, która ma wyłapywać błędnie oznaczone warzywa i owoce. Akcję prowadzi Związek Zawodowy Rolnictwa Samoobrona. Pierwsza naklejka pojawiła się na skrzynce z marchwią w markecie Carrefour.
– Marchew jest oznaczona jako polska, ale wcale nie jest polska. Klient nie widzi, skąd jest ten produkt, bo kartony są ustawione bardzo ciasno. Dopiero po ich odsunięciu można zobaczyć oznaczenie wskazujące na Grecję – twierdzi Marcin Wroński, pomysłodawca akcji.
Rolnicy zapowiadają kolejne kontrole marketów w całej Polsce, a znakiem rozpoznawczym akcji została naklejka „Karny Ogóras”, która ma zwracać uwagę klientów.
Ogłoszenia.trojmiasto.pl – działki ROD w Trójmieście i okolicy
Więcej w serwisie Ogłoszenia
(112)
– W ostatnich dwóch latach sytuacja pogorszyła się na tyle, że rolnicy zostają z warzywami na polu, bo handel nie chce kupić polskich produktów albo oferuje ceny niższe niż koszt samego zbioru. Jednocześnie mamy do czynienia z dużym napływem warzyw z importu – mówi Wroński.
Uczestnicy akcji będą odwiedzać sklepy, analizować informacje znajdujące się przy stoiskach z warzywami i owocami, sprawdzać etykiety oraz dokumentować przypadki, które ich zdaniem mogą wprowadzać konsumentów w błąd. Organizatorzy podkreślają, że nie prowadzą kampanii przeciwko zagranicznej żywności. Ich celem jest zapewnienie klientom pełnej i rzetelnej informacji o kraju pochodzenia kupowanych produktów. Według nich konsumenci mają prawo wiedzieć, czy wybierają warzywa i owoce wyprodukowane w Polsce, czy sprowadzone z innych państw.
Ogłoszenia.trojmiasto.pl – najdroższe domy wolnostojące na sprzedaż w Gdańsku
Więcej w serwisie Ogłoszenia
(224)
Wielu rolników zwraca uwagę, że coraz więcej klientów świadomie poszukuje polskich warzyw i owoców. Dlatego wszelkie niejasności w oznakowaniu mogą mieć wpływ nie tylko na decyzje zakupowe konsumentów, ale także na sytuację ekonomiczną krajowych gospodarstw.
Twórcy akcji liczą, że dzięki nagłośnieniu problemu konsumenci zaczną dokładniej sprawdzać etykiety, a sieci handlowe będą jeszcze większą wagę przywiązywać do prawidłowego informowania o pochodzeniu sprzedawanej żywności. W ich ocenie przejrzystość oznaczeń jest kluczowa zarówno dla klientów, jak i dla krajowych producentów.
Ogłoszenia.trojmiasto.pl – Tanie mieszkania z rynku wtórnego w Trójmieście
Więcej w serwisie Ogłoszenia
(16244)
Przypomnijmy, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 4 listopada 2025 r. , od 17 lutego 2026 r. świeże owoce i warzywa oraz banany sprzedawane bez opakowań (luzem) muszą mieć wyraźne oznaczenie graficzne kraju pochodzenia. Do tej pory, w przypadku sprzedaży owoców i warzyw bez opakowań – zgodnie z unijnymi przepisami – informacja nt. kraju pochodzenia wymagana była tylko w formie pisemnej. Teraz, obok dotychczasowej informacji słownej, sprzedawcy są zobowiązani do umieszczenia wizualnego symbolu flagi kraju pochodzenia. Informacja musi znajdować się w widocznym miejscu w pobliżu produktu i być czytelna.
Nowy obowiązek jest uzupełnieniem już istniejących regulacji unijnych, zgodnie z którymi informacja o kraju pochodzenia musi być udostępniana w widocznym miejscu. Celem jest zwiększenie transparentności rynku oraz umożliwienie konsumentom podejmowania świadomych wyborów zakupowych.
