Smaki z całego świata, regionalne specjały, aromat świeżo wypiekanych chlebów i kawy specialty, a do tego muzyka na żywo, bieg kelnerów i atmosfera rodzinnego pikniku. Najpopularniejsza gdyńska ulica po raz dziewiąty zamieniła się w tętniący życiem festiwalowy deptak podczas Kulinarnej Świętojańskiej – festiwalu kuchni ulicznej. Dopisała zarówno pogoda, jak i frekwencja, a wybór dań przygotowanych przez lokalne restauracjekawiarnie był dość spory, choć obyło się bez zaskoczeń.


Więcej kulinarnych wydarzeń w Trójmieście IMPREZY I WYDARZENIA

więcej

tak, to okazja, żeby spróbować różnych potraw i odkryć nowości
19%

raczej tak – wszystko zależy od oferty i cen
21%

raczej nie – wolę typową wizytę w restauracji
14%

nie – przeszkadzają mi tłumy, a jedzenie na ulicy jest niewygodne
46%

Smakowita podróż przez Gdynię

Festiwale kulinarne, podczas których można spróbować degustacyjnych porcji dań od lokalnych restauratorów, nadal cieszą się dużym zainteresowaniem.

Najlepszym dowodem na to są liczni odwiedzający, którzy już od samego południa, gdy impreza wystartowała, zjawili się na Kulinarnej Świętojańskiej, mimo że pogoda zachęcała raczej do odwiedzenia plaży.

Zdjęcia Kulinarna Świętojańska: kuchnie z całego świata, regionalne specjały i atmosfera festynu

Więcej

Podobnie jak podczas ubiegłych edycji imprezy, na odcinku pomiędzy ulicami Wybickiego oraz Żwirki i WiguryMapka ustawiono stoiska, a ruch samochodowy na czas imprezy został wstrzymany, aby uczestnicy mogli w spokoju spacerować między nimi. To zadanie do łatwych nie należało, gdyż z każdą kolejną minutą imprezy, uczestników tylko przybywało.

Dodaj reakcję
Dodaj reakcję

Wzdłuż ulicy Świętojańskiej swoje stoiska rozstawili przedstawiciele Szlaku Kulinarnego Centrum Gdyni, lokalne restauracjekawiarnie, producenci regionalnej żywności oraz rzemieślnicy. Odwiedzający mogli spróbować zarówno dań inspirowanych kuchniami świata, jak i tradycyjnych smaków Pomorza.

Wśród wystawców znaleźli się m.in. Lolo Thaijolo, Bollywood Lounge, Indi Bhukkad Bar & Restaurant, Tawerna Orłowska, Karczma Stary Port, Bar Ryba czy Bistro u Misia. Nie zabrakło także rzemieślniczego pieczywa od Sztuki Chleba, lokalnych miodów od Pasieki Miody Naturalne i Miodów Kaliny, lodów z Lodostanów oraz kawy specialty serwowanej przez Coffee Shop Happy People, Kofeinę Gdynia Coffee HouseCaffè Nero.


Ranking.trojmiasto.pl –
Najlepsze restauracje w Trójmieście

Gdańsk, Gdynia, Sopot


więcej

Oferta była różnorodna, ale liczba stoisk zdecydowanie mniejsza niż w latach ubiegłych. Obyło się też bez kulinarnych zaskoczeń. Dominowały smaki z różnych stron świata: były reprezentacje kuchni indyjskiej, wietnamskiej czy tajskiej. Nie zabrakło „stałych bywalców” tej imprezy, takich jak wielka paella z owocami morza czy napoje w świeżym kokosie. Były także kaszubskie przysmaki, takie jak np. kanapki ze śledziem, pajdy ze smalcem czy ruchanki. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również stoiska z autorskimi wypiekami i produktami regionalnymi. Do kupienia były chleby, drożdżówki, cynamonki, sery, miody i nalewki.

Jak to wyglądało cenowo? Podobnie jak podczas zeszłorocznej edycji. Przykładowo, za porcję lodów trzeba było zapłacić 9 zł, za gofra kanadyjskiego 16-28 zł, porcja śledzia kosztowała 10 zł za 150 g, zestaw z kanapką ze schabowym lub mielonym oraz lemoniadą kosztował 30/32 zł, podobnie butter chicken czy paneer tikka masala (30 zł), smażone szprotki 25 zł, porcja paelli 30 zł, a zupa rybna 25 zł.


Katalog.trojmiasto.pl –
dokąd na najlepsze lody w Trójmieście?


więcej

O gdyńskiej kuchni i jej historii

W programie imprezy znalazły się także pokazy live cooking oraz panel dyskusyjny poświęcony historii gdyńskiej gastronomii. Wzięli w nim udział Kuba Madej – restaurator drugiego pokolenia, współtwórca marki Neon i Główna Osobowa, a także prezes firmy Cheff-it – narzędzia wspierającego gastronomię od bardziej technicznej strony, Waldemar Łączny, serce i dusza Cafe Klaps, Zdzisław Gliński – doświadczony kelner, pracujący w gdyńskiej Róży Wiatrów od 33 lat, Teresa Kwaśniak – właścicielka Lody u Kwaśniaka, czyli miejsca, które od 1954 roku serwuje lody oraz Jarosław Gawryluk – właściciel Baru Smyk na Halach Targowych, który z sercem kontynuuje dzieło swojej mamy, Barbary, zapewniając gościom domową i tradycyjną kuchnię. Panel poprowadził Piotr Ciomek, właściciel i szef kuchni restauracji Oberża 86, wyróżnianej przez przewodnik Michelin w latach 2024-2026. Rozmowa dotyczyła przemian, jakie zachodziły w lokalnej kuchni przez ostatnie dekady, a także kierunków rozwoju współczesnej gastronomii. Publiczność mogła nie tylko wysłuchać ekspertów, ale również poznać tajniki przygotowywania wyjątkowych dań inspirowanych lokalnymi tradycjami.

Dodaj reakcję
Dodaj reakcję

Kelnerzy znów stanęli do rywalizacji

Jak co roku spore emocje wzbudził Bieg Kelnerów. Widowiskowa konkurencja przyciągnęła liczne grono uczestników i kibiców. Rywalizacja odbywała się w trzech kategoriach: dla profesjonalistów, amatorów oraz dzieci.

Liczyła się nie tylko szybkość, ale przede wszystkim precyzja i opanowanie. Każdy najmniejszy błąd mógł zdecydować o końcowym wyniku, dlatego zawodnicy musieli wykazać się prawdziwie kelnerskimi umiejętnościami. Mało kto wie, że te nietypowe gdyńskie zawody mają swoje korzenie w latach 30.

Ogłoszenia.trojmiasto.pl – praca w gastronomii


Więcej w serwisie Ogłoszenia
(270)

Atrakcje dodatkowe

Kulinarne doświadczenia uzupełniał program muzyczny. Na scenie wystąpił zespół Springfield Jazz. W rytm jazzu uczestnicy bawili się podczas Potańcówki Portowej, którą poprzedziła otwarta lekcja swingu prowadzona przez instruktorów i tancerzy szkoły Harlem Beats. Chętnych do nauki tanecznych kroków nie brakowało.

Organizatorzy nie zapomnieli również o najmłodszych uczestnikach festiwalu. Specjalną strefę przygotowało Centrum Nauki Experyment, które zaprosiło dzieci i młodzież do świata kulinarnych eksperymentów.


Noc Świętojańska w Trójmieście. Wianki, koncerty i świętowanie najkrótszej nocy w roku
Noc Świętojańska w Trójmieście. Wianki, koncerty i świętowanie najkrótszej nocy w roku

Setki odwiedzających sprawiły, że w sobotę centrum Gdyni na kilka godzin zamieniło się w tętniący życiem kulinarny deptak. Choć wydarzenie wciąż przyciąga tłumy, malejąca liczba wystawców oraz coraz bardziej powtarzalna oferta sugerują, że ta impreza ma już za sobą okres największej świetności.