Robot Edward Warchocki skradł show w Merkusie
Jeszcze kilka miesięcy temu znała go głównie społeczność TikToka. Dziś Edward Warchocki, pierwszy polski robot-influencer, przyciąga tłumy wszędzie tam, gdzie się pojawia. W sobotę humanoid odwiedził sklep Merkus w Bąkowie-Kowalach. Między sklepowymi alejkami ustawiały się kolejki do wspólnych zdjęć, a pytania do robota padały niemal bez przerwy. To była już druga wizyta Edwarda w sklepach tej sieci w ciągu kilku tygodni.
Katalog.trojmiasto.pl –
Supermarkety w Trójmieście
Od internetowej ciekawostki do gwiazdy wydarzeń
Humanoidalny robot Edward Warchocki stał się jednym z najgłośniejszych fenomenów polskiego internetu 2026 roku. Powstał na bazie robota Unitree G1, wyposażonego w oprogramowanie opracowane przez Bartosza Idzika i Radosława Grzelaczyka. W sieci funkcjonuje jako influencer, który rozmawia z ludźmi, komentuje rzeczywistość, żartuje i bierze udział w nietypowych wydarzeniach.
Popularność Edwarda wystrzeliła po viralowym nagraniu, na którym gonił stado dzików w Warszawie. Film obiegł internet i został zauważony przez światowe media, w tym BBC, CNN czy Reuters. Robot pojawiał się także w Sejmie, programach telewizyjnych oraz podczas licznych wydarzeń publicznych.
Co ciekawe, dzień przed wizytą w Merkusie Edward wystąpił w zupełnie innej roli. W piątek pojawił się w klubie Scrap na terenach postoczniowych w Gdańsku, gdzie wcielił się w rolę didżeja podczas jednego z wydarzeń organizowanych w tym miejscu.

Powrót do Merkusa
Sobotnia wizyta nie była pierwszym spotkaniem robota z klientami sieci. Kilka tygodni wcześniej Edward odwiedził sklep Merkus w Galerii Metropolia we Wrzeszczu. Wydarzenie przyciągnęło tak duże zainteresowanie, że zdecydowano się zorganizować kolejne spotkanie – tym razem w największym i najnowszym sklepie sieci przy ul. Szlacheckiej w Bąkowie-Kowalach.
Już przed rozpoczęciem wydarzenia było wiadomo, że frekwencja będzie wysoka. W ciągu kilku godzin przez sklep przewinęły się setki osób, które chciały zobaczyć robota z bliska, zrobić sobie zdjęcie lub po prostu sprawdzić, jak wygląda spotkanie z humanoidem znanym z internetu.
Atmosfera była gorąca, a pytania do robota sypały się z każdej strony. To w końcu niecodzienny widok, gdy między półkami z produktami spotyka się tak zaawansowaną technologię.
Robot między sklepowymi półkami
Edward przez kilka godzin poruszał się po sklepie, zatrzymując się przy klientach i prowadząc krótkie rozmowy. Największym zainteresowaniem cieszyły się oczywiście wspólne zdjęcia. Chętnych nie brakowało – od najmłodszych dzieci po seniorów.
Atmosfera przypominała bardziej spotkanie z internetową gwiazdą niż prezentację nowej technologii. Wokół robota przez większość czasu gromadziły się grupy obserwatorów, a telefony komórkowe były skierowane w jego stronę niemal bez przerwy.
Nie zabrakło degustacji, promocji ani specjalnych ofert w Kapitance Bistro. Dla wielu odwiedzających była to okazja do wspólnego spędzenia czasu z rodziną i zrobienia pamiątkowego selfie z jedną z najciekawszych postaci polskiego internetu.
Humanoidy coraz bliżej codzienności
Choć Edward Warchocki pełni przede wszystkim funkcję rozrywkową i promocyjną, jego popularność pokazuje szersze zjawisko. Jeszcze niedawno roboty humanoidalne kojarzyły się głównie z laboratoriami badawczymi i targami nowych technologii. Dziś coraz częściej pojawiają się w przestrzeni publicznej – w sklepach, galeriach handlowych, podczas wydarzeń kulturalnych czy imprez masowych.
Wizyta w Merkusie była kolejnym przykładem tego trendu. Dla jednych była ciekawostką i okazją do zrobienia nietypowego zdjęcia. Dla innych – możliwością zobaczenia z bliska technologii, która jeszcze kilka lat temu wydawała się elementem filmów science fiction.