W pierwszym wirażu siódmego wyścigu zrobiło się bardzo ciasno. W efekcie domina na tor upadli Kacper Woryna, Jason Doyle oraz Jack Holder, a siła uderzenia tego ostatniego była na tyle duża, że zniszczeniu uległa dmuchana banda.
Szybko z toru podniósł się Kacper Woryna. Zaraz po nim do parku maszyn podążył Jason Doyle, a do Jacka Holdera wyjechała karetka. Kiedy medycy zajmowali się gwiazdą Gezet Stali Gorzów, w parku maszyn potrzebna była interwencja dla Jasona Doyle’a. Jak przekazała Marcelina Rutkowska-Konikiewicz – Australijczyk wrócił do parku maszyn mocno oszołomiony, szybko podstawiono mu krzesełko, aby mógł odpocząć i wezwano drugą karetkę.
ZOBACZ WIDEO: Falubaz rzucił się na ich zawodników. Jaki był efekt?
Doyle nie pozwalał się dotknąć. Tak, jakby wiedział, co mu dolega. Ostatecznie na szyi byłego mistrza świata pojawił się kołnierz ortopedyczny. U drugiego z poszkodowanych stwierdzono z kolei problemy z ręką i podejrzewane jest złamanie ręki.
Obaj żużlowcy zostali przetransportowani do szpitala na szczegółowe badania. Do końca zawodów we Wrocławiu zastępować ich będą rezerwowi.
Relacja na żywo:
Nasza relacja:
20.06.2026 19:00
SGP/IMŚ
Grand Prix Polski we Wrocławiu