
Energa Ogniwo Sopot przegrała w finale mistrzostw Polski w rugby z Awentą Pogonią Siedlce 13:15 (10:12), tracąc decydujące punkty w 82. minucie, cztery minuty przed ostatnim gwizdkiem. Nie było złota dla zuchwałych i 12. mistrzowskiej gwiazdki dla sopockiego klubu, ale podopieczni trenera Toma Fildera fantastycznie walczyli do ostatniego gwizdka, a ich około 300-osobowa grupa kibiców może być z nich dumna.
Energa Ogniwo: Maarman (49 Borkowski), Wilczuk (18 Rau), Fidler (46 Gąska) – J. Mroziński, Piotrowski (49 Mokrecow) – Wołowczyk, Maalo, Zeszutek – Plichta – Hansen – Sawicki, Seerane, Burrows, Owerczuk – Żuk.
Punkty: Giorgi Maisuradze 10, Nkululeko Ndlovu 3, Daniel Gdula 2 – Cooper Hansen 8, Marzuq Maarman 5.
Kibice oceniają
To był mecz godny finału mistrzostw Polski w rugby, co do poziomu można dyskutować, ale dramaturgia była na najwyższym sportowym poziomie. Jeszcze w 82. minucie Energa Ogniwo Sopot miała na wyciągnięcie ręki 12. mistrzowską gwiazdkę. Niestety, ostatecznie Sopocianie minimalnie ulegli faworyzowanym gospodarzom 13:15, a za srebrny medal i tak należą im się wielkie brawa. Tym bardziej, że rugbiści musieli zmagać się nie tylko ze sobą, ale również z niemal tropikalnym, 30-stopniowym upałem.
Ogłoszenia.trojmiasto.pl – Wynajem autokarów na mecze
Więcej w serwisie Ogłoszenia
(59)
Lepiej zaczęli faworyzowani gospodarze, którzy już w 8. minucie objęli prowadzenie za sprawą przyłożenia Giorgiego Maisuardze, na szczęście dla Sopocian z podwyższenia nie trafił Daniel Gdula. Niestety w 18. minucie z boiska zszedł kontuzjowany sopocki młynarz, Wiktor Wilczuk, wielka strata.

Wojciech Piotrowicz pożegnał się rekordem z reprezentacją Polski w rugby
Mimo to, zaraz do głosu doszła drużyna Energi Ogniwa. W 20. minucie za zbicie piłki żółtą kartką ukarany został jeden z zawodników Awenty Pogoni Siedlce, cztery minuty później fantastycznym rajdem obronę gospodarzy rozbił Adrian „Toko” Seerane, a potężnie zbudowany filar Marzuq Maarman z łatwością przyłożył punkty, skutecznie podwyższył Cooper Hansen.

Finały w rugby. Energa Ogniwo Sopot o złoto, Life Style Catering Arka Gdynia o brąz
Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, Pogoń znów „maulem” weszła na pole punktowe Ogniwa po kolejnych punktach Maisuradze. W rewanżu tuż przed przerwą za 3 punkty z karnego trafił Cooper Hansen i po 40 minutach było tylko 12:10 dla mistrzów Polski sprzed roku.

Energa Ogniwo Sopot – Orlen Orkan Sochaczew 42:26. Niezwykły powrót, teraz o złoto
Tuż po przerwie po serii zmian po obu stronach przez obronę miejscowych przebił się Dwayne Burrows, ale piłka w ostatniej chwili wypadła Romanowi Żukowi. Co się odwlecze, to nie uciecze, w 61. minucie rzut karny z prawie 40 metrów trafił Australijczyk Cooper Hansen i Sopocianie wyszli na prowadzenie 13:12. Do końca spotkania trwała heroiczna obrona Energi Ogniwa Sopot, aż wreszcie w 82. minucie z rzutu karnego trafił Nkululeko Ndlovu. Szczęście było tak blisko.
Katalog.trojmiasto.pl –
Profesjonalna rehabilitacja sportowa
Na marginesie tego emocjonującego finału, słowo komentarza, dlaczego ostatecznie nie wystąpił w nim sopocki łącznik ataku, Wojciech Piotrowicz. Otóż zawodnik dowiedział się, że nie zagra w finale po godz. 17 w przeddzień meczu o złoto, gdy autokar z drużyną Ogniwa był właśnie w Warszawie. Abstrahując od zasadności kary, można było chyba pokusić się o wcześniejsze jej orzeczenie.
20 czerwca 2026, godz. 14:00
5 pkt.
Awenta Pogoń Siedlce
ENERGA OGNIWO Sopot
Jak typowano
84%
125 typowań
Awenta Pogoń Siedlce
0%
0 typowań
REMIS
16%
23 typowania
ENERGA OGNIWO Sopot