Od kiedy istnieje ranking WTA, nie zdarzyło się do tej pory, żeby liderka przegrała w dwóch turniejach z rzędu seta do zera. Aryna Sabalenka jest pierwsza: 0:6 z Dianą Sznaider w decydującym secie ćwierćfinału Roland Garros, a teraz przyszło 0:6 w trzecim secie półfinału WTA 500 w Berlinie z Jessicą Pegulą.

Po przegraniu dziesięciu gemów z rzędu w meczu ze Sznaider w Paryżu Sabalenka mówiła, że ma ochotę rzucić grę w tenisa. Temat seryjnego przegrywania gemów wracał podczas turnieju w Berlinie i Białorusinka przyznawała, że musi to przeanalizować, by nie dopuszczać do powtórki. Już w ćwierćfinale w Berlinie Sabalenka była blisko kolejnej zapaści, bo sensacyjnie przegrywała z Nikolą Bartunkovą 2:6, 0:4. Jednak zdołała odwrócić losy meczu z Czeszką dzięki świetnemu serwowaniu. Z Pegulą w półfinale to się już nie udało.

Sabalenka przegrała półfinał 4:6, 7:6 (4), 0:6 i w finale z Lindą Noskovą zagra Pegula. To był bardzo długi mecz, przerwany na dwie godziny z powodu deszczu. Gdyby nie ta przerwa, to trzeciego seta może w ogóle by nie było. Pegula prowadziła już 3-1 w tie-breaku drugiej partii, gdy zaczęło padać. Po przerwie Sabalenka potrafiła wygrać w tym tie-breaku aż sześć z siedmiu następnych punktów i całego seta.

Potem jednak przyszedł ten decydujący set, przegrany do zera, kolejny w ostatnich tygodniach. Jak przypomniał słynny dziennikarz tenisowy Ben Rothenberg, tylko sześć razy w historii rankingu WTA zdarzyło się, że nr 1 na świecie przegrała decydującego seta do zera. I dwie takie sytuacje zdarzyły się Sabalence w czerwcu 2026. Wcześniej 0:6 w decydującej partii przegrywały Arantxa Sanchez Vicario ze Steffi Graf w finale Roland Garros 1995, Lindsay Davenport z Sereną Williams w finale US Open 2005 i Amelie Mauresmo z Marią Szarapową w półfinale US Open 2006. Przegrać tak w dwóch turniejach z rzędu – tego jeszcze w historii rankingu nie było.

Sabalenka wciąż musi czekać na swój pierwszy tytuł na kortach trawiastych. Wimbledon jest jedynym Wielkim Szlemem, w którym Białorusinka nigdy nie dotarła do finału. Zobacz skrót rywalizacji Sabalenka – Pegula w stolicy Niemiec.