Na miejsce zadysponowane zostały cztery jednostki Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku oraz pozostałe z okolicznych remiz. Póki co nie jest wiadome, co jest przyczyną pożaru.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Działania gaśnicze wciąż trwają, na niebie pojawiły się kłęby czarnego dymu. Oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Słupsku mł. asp. Amadeusz Galus poinformował w rozmowie z Polsat News, że z terenu zakładów ewakuowano pracowników. Konieczna była także ewakuacja okolicznych mieszkańców w promieniu 200 m.

Kłęby dymu zawisły nad Charnowem. Pożar może się rozprzestrzeniać

Radio Gdańsk, powołując się na świadków zdarzenia, przekazało, że ogień objął dach budynku, a z nieba spadają elementy poszycia dachowego. Istnieje zatem obawa, że pożar może się rozprzestrzenić także na okoliczne budynki. Obecnie nie ma informacji o ofiarach.

Mł asp. Galus przekazał na antenie TVN24, że służby otrzymały zgłoszenie o pożarze przed godz. 13. — Skierowani na miejsce policjanci ustalili, że teren pożaru objął całą halę produkcyjną — przekazał funkcjonariusz.

W momencie rozmowy, czyli około godz. 14.30, gaszenie pożaru nadal trwa. Dopiero kiedy działania strażaków się zakończą, będzie można mówić o ustalaniu przyczyny i okoliczności zdarzenia — podkreślił Galus.

Apel do mieszkańców

Policjant zaapelował do świadków, by nie zbliżali się do miejsca pożaru i nie przeszkadzać służbom w czynnościach.

Władze gminy Ustka zaapelowały do mieszkańców, by pozostali w domu i ograniczyli wychodzenie na zewnątrz do niezbędnego minimum. Zalecane jest także zamknięcie okien i drzwi oraz wyłączenie wentylacji mechanicznej.