Algierska Federacja Piłkarska postanowiła złożyć odwołanie po meczu z reprezentacją Argentyny (0:3) w ramach Mistrzostw Świata 2026. Algierczycy nie mogą się pogodzić z tym, że Szymon Marciniak nie pokazał Lionelowi Messiemu czerwonej kartki.

Napastnik „Albicelestes” w 31. minucie ostro zaatakował Aissę Mandiego. Choć słynny piłkarz wyraźnie nadepnął rywalowi na łydkę, to Szymon Marciniak nie pokazał mu nawet żółtej kartki. Nie było także reakcji ze strony systemu VAR.

ZOBACZ WIDEO: Koncert strzelecki Holandii, ale… „Nie mam stu procent przekonania”

Algierczycy wskazali również na zdarzenie z 74. minuty. Wówczas Alexis Mac Allister trafił łokciem Ibrahima Mazę. Pomocnik „Lisów Pustyni” długo nie podnosił się z murawy. W tej sytuacji również nie zareagował zespół sędziowski. Zdaniem działaczy decyzje Marciniaka mogły mieć duży wpływ na przebieg meczu.

Sprawą zajęła się FIFA, a Algierski dziennikarz Hafid Derradji (beIN Sports) twierdzi, że po proteście Algierii po meczu z Argentyną FIFA ukarała sędziów VAR tego meczu: Tomasza Kwiatkowskiego, Dennisa Higlera (Holandia) i Mohammeda Obaida Khadima ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. O jakiej konkretnie karze mowa jednak nie wiadomo.

Według dziennikarza uzasadnienie miało być proste: arbitrzy wideo powinni byli wezwać sędziego głównego Szymona Marciniaka do obejrzenia powtórek.

Jak informuje portal akhbardzair.dz, Derradji potwierdził, że FIFA przyznała, iż doszło do błędu, przypominając, że sędziowie w pokoju VAR poinformowali Marciniaka w trakcie meczu, że nie doszło do żadnego naruszenia.

Rewelacje Derradjia stoją w sprzeczności z wydarzeniami w ramach 2. kolejki fazy grupowej. Tomasz Kwiatkowski był jednym z sędziów VAR podczas rozegranego w nocy meczu Ekwador – Curacao (0:0).