Naomi Osaka od prawie roku ponownie należy do tenisistek ze ścisłej światowej czołówki (15. miejsce). Dobra forma Japonki zbiegła się z początkiem współpracy z Tomaszem Wiktorowskim, który doprowadził ją m.in. do półfinału US Open.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Polsko-japoński duet jest obecnie w Bad Homburg, gdzie przygotowuje się do Wimbledonu, lecz sama Osaka znalazła chwilę, żeby porozmawiać z Canal+ Sport.
Była mistrzyni US Open i Australian Open w wywiadzie z Klaudią Jans-Ignacik oceniła współpracę z polskim trenerem i zdradziła, co myślała o nim na samym początku.
— Myślę, że jako człowieka poznałam go już całkiem dobrze. Kiedy zaczęliśmy współpracę, wydawał mi się straszny, ale w rzeczywistości okazał się bardzo miłym facetem z naprawdę specyficznym poczuciem humoru. Doceniam wszystko, co wnosi do zespołu i bardzo cenię jego charakter. A jako trener ma świetną taktykę, świetne strategie, ale też bardzo uspokaja. Pozwala mi się skupić na sobie i wydaje mi się, że dużo lepiej się rozumiemy. Wie, kiedy jestem przytłoczona — oceniła.
Osaka nagle zaczęła mówić po polsku
Osaka pochwaliła się także swoją znajomością języka polskiego. Japońska gwiazda zna dwa słowa.
— On mówi też brzydkie, ale ja znam: „cześć” i „dzień dobry” — przyznała.