Dlaczego Wołodymyr Zełenski odesłał Order Orła Białego.
Jakie są zasady odbierania orderów zgodnie z Konstytucją RP.
Co oznacza brak kontrasygnaty premiera przy odbieraniu orderu.
Karol Nawrocki poinformował, że wobec zgody
Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”
podjął decyzję o odebraniu mu Orderu Orła Białego. W reakcji na tę decyzję
przywódca Ukrainy oznajmił w mediach społecznościowych, że odesłał już order polskiemu prezydentowi. Swoje odznaczenia, przyjęte z rąk polskich władz, odesłali już inni prominentni ukraińscy politycy, m.in. byli prezydenci Leonid Kuczma i Wiktor Juszczenko, a także obecny szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha i szef biura Zełenskiego Kyryło Budanow.
Zgodnie z Konstytucją RP akty urzędowe prezydenta Polski wymagają dla swojej ważności podpisu premiera, który w ten sposób ponosi odpowiedzialność przed Sejmem. Ustawa zasadnicza przewiduje w tej kwestii 30 wyjątków. Obowiązek kontrasygnaty nie dotyczy według konstytucji m.in. nadawania orderów i odznaczeń. Konstytucja nie wspomina, natomiast, by kontrasygnaty nie wymagało odbieranie orderów. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości w tej sprawie, zapytaliśmy o to eksperta.
Prof. Chmaj: premier Tusk nie musi już nic robić
– Akt urzędowy prezydenta Nawrockiego miał postawić w trudnej sytuacji premiera Tuska. Ale prezydent Zełenski postanowił w międzyczasie odesłać odznaczenie, czyli faktycznie się go zrzec. W tym momencie akt urzędowy ze strony premiera nie jest już potrzebny – komentuje w rozmowie z RadioZET.pl prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista z Uniwersytetu SWPS, dodając, że w tej sytuacji cała odpowiedzialność polityczna z tego tytułu spoczywa na prezydencie. Ekspert podkreśla przy tym, że kompetencja odbierania przez głowę państwa odznaczeń nie jest pochodną od prerogatywy ich nadawania. – W konstytucji wskazano, że wszystkie akty prezydenta wymagają kontrasygnaty premiera z wyjątkiem aktów wyłączonych spod kontrasygnaty, czyli uprawnień osobistych nazywanych prerogatywami – tłumaczy.
Jak podkreśla, nadawanie jest zwolnione z obowiązku kontrasygnacji, wymaga jej jednak odebranie, dlatego akt urzędowy prezydenta bez kontrasygnacji premiera co do zasady nie wywołuje skutków prawnych i nie jest publikowany w Monitorze Polskim – wyjaśnia. Jednak jego zdaniem w sytuacji, gdy prezydent Ukrainy de facto zrzekł się najwyższego polskiego odznaczenia, odsyłając je do Warszawy, to „tym momencie premier Tusk właściwie nie musi już nic robić”. – Mógł dojść do wniosku, że Zełenski zrzekł się tego orderu i stwierdzić, że akt prezydenta staje się już bezprzedmiotowy – podsumowuje prof. Chmaj.
Siemoniak: sprawa jest już bezprzedmiotowa
W podobnym tonie
w poniedziałkowym „Gościu Radia ZET” wypowiadał się koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. – W sytuacji, gdy prezydent Zełenski zdecydował odesłać order, czyli zrezygnować z tego odznaczenia, to wydaje mi się, że ta sprawa jest już bezprzedmiotowa”. Jak zaznaczył, „premier Tusk wyraźnie wskazuje, że warto zmniejszać napięcie w relacjach polsko-ukraińskich”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET